Fran WalshI

[{"id":1,"name":"screenwriter","above5p":true,"career":{"name":"scenarzystka"},"ranking":{"name":"Scenariuszy","link":"/person/ajax/roles/11607/1","url":"/ranking/person/screenwriter"},"rating":{"count":2056,"rate":7.6658560311284045,"desc":"ocen","profession":"scenariuszy"}},{"id":7,"name":"producer","above5p":true,"career":{"name":"producentka"},"ranking":{"name":"Produkcji","link":"/person/ajax/roles/11607/7","url":"/ranking/person/producer"},"rating":{"count":435,"rate":8.498850574712643,"desc":"ocen","profession":"pracy producenta"}},{"id":6,"name":"actors","above5p":false,"career":{"name":"aktorka"},"ranking":{"name":"Ról aktorskich","link":"/person/ajax/roles/11607/6","url":"/ranking/person/actors/female"},"rating":{"count":11,"rate":5.7272727272727275,"desc":"ocen","profession":"gry aktorskiej"}},{"id":21,"name":"himself","above5p":false,"career":{"name":"we własnej osobie"},"ranking":{"name":"Występów","link":"/person/ajax/roles/11607/21","url":"/ranking/person/himself"},"rating":{"count":1,"rate":9,"desc":"ocena","profession":"występów osoby"}}]
7,7
2 056 ocen scenariuszy
powrót do forum osoby Fran Walsh
  • Jackson mial farta, ze trafil na tak dobra pisarke jak Walsh:) Ogladajac dodatki do rozszerzonych wersji 'LOTR' zachodzilem w glowe, ze jak to mozliwe, ze trio Jackson-Walsh-Boyens nie rzucilo w cholere tego ciezkiego projektu, ktory byl tak praco i czasochlonny. Malo tego, efekt koncowy okazal sie znakomity, a w wypadku 'The Return of the King' olsniewajacy. Prawdziwy respekt czuje, ze ci artysci dokonali takiej sztuki. Nie bedzie im latwo powtorzyc takiego czegos, lecz kto wie?

  • Thommy Za typowo babksą adaptację LOTR obie panie scenarzystki powinny mieć zakaz zbliżania się do jakiegokolwiek utworu Tolkiena, aby uniemożliwić im spłaszczenie treści i zrobienie z niego romansidła w lekko mitologicznym sosie.

  • free_woman Typowo babską? No jednak nie zgodzę się z tym, przecież reżyserem był Jackson i to on zatwierdzał pomysły.

  • Thommy Dobrze, wyliczę:
    - romansidło z historii Arweny i Aragorna - bzdet, w którym pominięto główny sens: tylko król - prawdziwy król ludzi jest godzien Arweny. Aragorn musi dorosnąć do swej roli, w książce dorasta, w wydaniu Mortenssena nie ma nawet bladego wyobrażenia o postaci, którą gra: wie, że ma być przewodnikiem, czasami pomachać mieczem, czasem palnąć mowę zastępowi wysłanych przez Galadrielę Elfów itd.
    - wklejone zapchajdziury z rozdzierającą matką wysyłającą parkę dzieci do Edoras
    - Arwena Undomiel uganiająca się po krzakach na koniu, jak jakiś nie przymierzając Czatownik tudzież Galdor albo Eowina w najlepszym razie
    - kompletne, wskazujące na całkowite niezrozumienie, zdemontowanie postaci Faramira i Denethora
    - tekst Elronda: Arwena umiera i inne podobne
    - scena z Aragornem po walce z Orkami, gdy Aragorn jest ranny i Arwena go "ożywia"
    - a nade wszystko: spłaszczenie potężnej, gruntownie erudycyjnej, wizji Tolkiena do widowiskowej historyjki o tym, jak to pozory mylą.
    Mogę pisać dalej, tylko po co. Ten film już powstał, innej wersji nie będzie. Pozostaje książka i wyobraźnia.

  • free_woman Zgadzam się z zapchajdziurami. Zagryzłabym te beksy najchętniej.

    Ale film jest piękny tak czy siak.

  • użytkownik usunięty

    gniewna_bezalkoholowa Plujmy :) zabawna rozkosz. Jednak gdy degustowałem ten film, pokochałem go. Nigdy i nikt nie dogodzi nikomu, a Żubrówka opowie tę treść ;)
    ))

  • Thommy mial farta, szczegolnie ze to jego zona