obaj mają nie polskie imiona i nazwiska ale nie tylko to ich łączy - są bowiem niezwykle uzdolnionymi aktorami młodego pokolenia
ponadto piękni, i mający w sobie tą tajemniczość która pociąga setki tysięcy kobiet na całym świecie
ale dziwne porównanie...
przeca logiczne że Norton nie ma polskiego nazwiska...
a Gabryś rewelka śpiewa, ale w filmie go żadnym jeszcze nie widziałam... w przeciwieństwie do Edwarda...
dziwny temat mym zdaniem...
Buhhahaaha, aleś porównanie wysmażył. No rozpiera mnie duma że ten bożyszcz tysiecy kobiet, gwiazda kina i wogole jest moim rodakiem, hahahaa
Szkoda zatem że żaden rezyser jeszcze nie odkryl jego powalajacego na ziemie talentu
hahahahahahahahhahahahaa
dawno się tak nie uśmiałam hahahahahah
porównywać Nortona ZAJEBISTEGO aktora do jakiegoś marnego amatora, gwiazdy jednej roli Fleszara?!
pff hahahaha
Kurczę, filmwebowcy, może jakieś wyczucie? To nawet nie prowokacja, tylko zwykły żart. "Gabriel Fleszar - nie polskie nazwisko" - i już znamy stosunek autora tematu do Gabrysia. Do tego: Gabriel nie jest aktorem, tylko na jedną rolę się załapał. "Fleszar pociąga setki tysięcy kobiet na CAŁYM ŚWIECIE(capslock własny). Wiadomo, że nie znany na świecie, ot. :]
Może i przystojni ale nie rozumiem dlaczego porównujesz kogoś kto zagrał w aż!!! jednym filmie (Gabryś) z kimś (Edward) w czyjej filmografii jest pełno tytułów??!!
Hehe. Nawet nie wiedziałem, że żyjemy w aż tak tępym społeczeństwie. Gość rzucił dowcip wymagający interpretacji i dostał równą zjebę. Założę się, że wyżej występujący nie czytają książek.