Ojciec SF.

Choć dzieli ten tytuł z Vernem według mnie zasługi Wellsa są większe. Książki Francuza są oczywiście dobrze podbudowane faktami i prawdopodobne, ale dalej są to głównie książki przygodowe. Wells z panieńską racjonalnością tworzy już czyste SF, chłodne i koncentrujące się już tylko na hipotezach naukowych. Wystarczy przeczytać - co dla wielu nie będzie łatwe - "Wojnę Światów" czy "Niewidzialnego człowieka", żeby się przekonać jak dalece wyprzedzają również wiele dzisiejszych pozycji z tego gatunku.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: