Stoiczkow był prawdziwym gwiazdorem. Kapryśny, momentami kontrowersyjny, butny, narzekający na partnerów, ale jednocześnie genialny w swoich boiskowych poczynaniach. Za to właśnie kochali go kibice. W Bułgarii był Bogiem, nawet jak nie chciał udzielać wywiadów w ojczystym języku. Na jego cześć pewien rolnik nazwał...