zbyt małe oczy. Ciekawą postacią był jej ówczesny mąż Andrzej Kasia dr. filozofii, lubił imprezować, znał Himilsbacha. Zaimponował mi bardzo,. Otóż w tym wieżowcu były oryginalne szwedzkie windy na fotokomórkę, czyli samoczynnie sie otwieraly, gdy stanęło sie naprzeciwko. Wtedy takie windy były chyba tylko w Palacu...
Aktorka śpiewająca ,o subtelnym ,lekko drżącym głosie, śpiewa sentymentalnie, balladowo...Kiedyś kokieteryjnie-romantyczna, ostatnio (w uroczych filmach męża) nostaligicznie-refleksyjna...Taką ją odbieram i taka ją cenię.Chyba najbardziej w "Gwiezdnym pyle", gdzie potwornie niespokojna, na skutek nieco dłuższego...