Dwie opowieści o migracji pomiędzy miastem a wsią. Po niszczycielskich powodziach, które dotykają rodzinne miasto Joana (Fernanda Vianna) przeprowadza się do São Paulo, aby odnaleźć siostrę Tanię (Andréa Marquee). Joana wkrótce znajduje pracę w firmie sprzątającej, gdzie stopniowo nawiązuje więź ze swoimi kolegami, których zbiorowa walka o lepsze warunki pracy nadaje nowy sens jej życiu. Tymczasem jej pogłębiający się związek z młodym Jaimem budzi wspomnienia o jej zaginionym synu. Druga część dotyczy Flavii (Mirella Façanha), która wraz z żoną Marą (Bruna Linzmeyer) przeprowadza się na gospodarstwo zmarłego ojca. Mieszkając w opuszczonym domu, kobieta odkrywa nieznane aspekty życia swojego rodzica. Para przeżywa też szok, gdy staje w obliczu trudnych realiów codziennego funkcjonowania na wsi. Flavia dodatkowo zaczyna podejrzewać, że w lesie otaczającym dom coś się kryje. Natura zmusza partnerki do konfrontacji ze starymi wspomnieniami i duchami.
Chilijczyk rasy mieszanej udaje się na południe z wyprawą prowadzoną przez MacLenana, byłego angielskiego kapitana podczas wojny burskiej, i Billa, amerykańskiego najemnika, aby zająć ziemię przyznaną hiszpańskiemu właścicielowi ziemskiemu José Menéndezowi.
Do Rómulo, prywatnego detektywa, zgłasza się kobieta. Jest zaniepokojona tym, co dzieje się w domu spokojnej starości, gdzie mieszka jej matka. Kobieta podejrzewa, że matka jest maltretowana i chce dowiedzieć się, czy to prawda. Rómulo wpada na pomysł umieszczenia w domu spokojnej starości swojego szpiega. Ponieważ musi być on maksymalnie wiarygodny, detektyw organizuje casting i przesłuchuje kandydatów między 80 a 90 rokiem życia. Zwycięzca jako kret będzie musiał przejść specjalne szkolenie. A w tym wieku nauka najnowszych technologii i technik szpiegowskich nie jest taka prosta. Potem trzeba mieć nerwy ze stali i oprócz opanowania całej strony technicznej, nie rzucać na siebie podejrzeń, a jednocześnie bacznie obserwować co się dzieje. I – co najważniejsze – nie zapomnieć, po co się jest w domu spokojnej starości…
Las Palmas, 11 maja 1973 rok. Socjologiczny eksperyment. Sześć kobiet i pięciu mężczyzn wyrusza w podróż przez Atlantyk do Meksyku. Mają spędzić ze sobą trzy miesiące na pokładzie Acali - stalowej tratwy bez silnika o wielkości 12x7m. Dziesięciu ochotników zwerbowano w trakcie castingu. Wybrano mężczyzn i kobiety różnych narodowości, religii i środowisk społecznych. Przed wejściem na pokład statku wszyscy przeszli medyczne, fizyczne i psychologiczne testy. Autorem eksperymentu był meksykański antropolog Santiago Genovés, który filmował i dokumentował ich zachowanie i wydarzenia na pokładzie w najdrobniejszych szczegółach. Zainspirowany wojną wietnamską i ruchem pokojowym, chciał zbadać, czy ludzie są naturalnie agresywni i wojowniczy. Badania należało przeprowadzić w całkowitej izolacji: pośrodku oceanu. Genovés przypuszczał, że istnieje związek między agresją a seksem, dlatego świadomie wybrał najbardziej atrakcyjnych kandydatów. Czterdzieści lat później spotykają się ponownie na replice tratwy Acali, aby spojrzeć na wspólną trzymiesięczną przygodę z przeszłości. Reżyser przywołuje również archiwalne nagrania Genovésa i fragmenty jego dziennika. W ten sposób opowiada kulisy tego jednego z najdziwniejszych eksperymentów grupowych wszechczasów.