"Ja to mam szczęście" to serial komediowy opowiadający losy przezabawnej pięcioosobowej rodziny. Akcja głównie dzieje się w kuchni - miejscu rodzinnych spotkań, gdzie poruszane są tematy codzienne, czasami komiczne, czasami tragiczne, gdzie się plotkuje przy kawie lub wypłakuje przy tabliczce czekolady. W rodzinie rządzi twardą ręką Joanna, z zawodu pielęgniarka. Jej obecny mąż Jerzy, oddany bezgranicznie i zakochany po uszy, pracuje jako deweloper. W domu jest troje dzieci: Ela - córka Joanny z poprzedniego związku, nastoletni syn Jerzego oraz 8-letnia Zosia, córka Jerzego i Joanny. W wychowaniu dzieci uczestniczą także była żona Jerzego i były mąż Joanny. Swoje trzy grosze wtrącają także dziadkowie: rodzice Joanny oraz pełna temperamentu, kochająca życie i... mężczyzn matka Jerzego. Taka mieszanka prowadzi do wielu zabawnych sytuacji.
Serial ukazuje historię rodzącego się miasta, obejmuje okres około trzech lat od 1923 roku do 10 lutego 1926 roku, daty uzyskania przez Gdynię praw miejskich.
Akcja rozgrywa się w małym miasteczku Szczelin. Życie mieszkańców koncentruje się wokół klubu sportowego Gamrat. Jego prezes - Janusz Wysocki (Sławomir Orzechowski) - nie potrafi podnieść na nogi podupadającego klubu. Wtedy sprawę w swoje ręce przejmuje wychowanek miejscowego domu dziecka - Adam Zalewski (Tomasz Karolak). To za jego sprawę budynek zaczyna odżywać. Mieszkańcy ufają mu, jednak nie wiedzą, że skrywa on swój sekret...
Ceniony chirurg marzy o wyjeździe do Anglii, by móc zobaczyć żonę i córkę. Jeden z pacjentów proponuje mu współudział w napadzie na bank, zakończony ucieczką na zachód.
Kultowy serial TVP. Tytułową plebanię zamieszkują ksiądz proboszcz oraz rodzina gospodyni Józefiny - jej córka Halina i zięć Zbigniew oraz ich córka Ewa.
W okupowanej Warszawie, przyjaciele Burek i Władek wiodą normalne życie, nie zauważając okrucieństw toczącej się obok wojny. Za sprawą poznanej Hani, zaczynają docierać do nich bestialstwa Niemców.
Jerzy Kiler, warszawski taksówkarz, przypadkowo zostaje wzięty za płatnego zabójcę i umieszczony w areszcie. Wyciąga go stamtąd boss świata przestępczego, który oferuje mu nowe zadanie.
Piętnastoodcinkowy serial telewizyjny oparty na powieści Teresy Lubkiewicz-Urbanowicz. Film przedstawia dramatyczne losy Marii Jurewiczówny oraz jej rodziny, mieszkańców Wileńczyzny z początku XX wieku . Autorzy żywo i barwnie odmalowują obyczajowy pejzaż tamtych stron: podupadłe dworki, zubożałych, schłopiałych szlachciców i ich bogatych, mieszczańskich krewnych, wiejskich parobków i folwarczne dziewki, a wreszcie wszelkiej maści odmieńców: rozmaitych nawiedzonych i filozofów, znachorów i zamawiaczy, lecz również tych z pozoru normalnych, lecz "inaczej urodzonych", tak właśnie jak główna bohaterka, wciąż przez to odrzucanych, ośmieszanych i niekochanych. [www.filmpolski.pl]
Tomasz Siwek, prosty robotnik w jednej ze śląskich elektrociepłowni, zostaje wysłany przez swojego szefa na solidarnościowy wiec, gdzie ma szpiegować kolegów z pracy. Zabezpieczający manifestację milicjanci biorą go jednak za opozycjonistę i aresztują.
Kandydatowi na burmistrza podwarszawskiej miejscowości śni się wystąpienie przed Radą Gminy. Prezentacja programu zostaje przekształcona w sąd nad jego osobą.
Serial telewizyjny poświęcony ostatnim latom panowania Władysława Jagiełły. Oparty o scenariusz pisarza Józefa Hena, pokazuje nie tylko historyczne realia, ale szekspirowską walkę silnych charakterów i osobowości. Jagiełło, grany przez Gustawa Holoubka, przedstawiony jest jako król obdarzony ogromnym talentem politycznym, dużą inteligencją, wyobraźnią i poczuciem humoru.
Adaptacja powieści Jerzego Stefana Stawińskiego pt. „13 dni z życia emeryta. Dziennik Adama Bzowskiego”. Książka będąca – zdaniem krytyki – „próbą stworzenia Piszczyka na emeryturze”, ukazuje modelowe losy polskiego inteligenta (urodzonego zresztą grubo przed wojną) i jego przodków. Dzieje tych ostatnich poprzez ruch endecki i legiony Piłsudskiego sięgają aż do powstania styczniowego. Retrospekcje mieszają się u Stawińskiego z teraźniejszością, czyli z grudniem 1979 roku, a dokładniej ze świętami Bożego Narodzenia. W serialu jest podobnie. Każdy z odcinków ukazuje jeden dzień z życia Bzowskiego – niegdyś cenionego planisty, teraz emeryta. Emerytura, jak wiadomo, sprzyja życiowym podsumowaniom; rachunkom sumienia; refleksjom, na które nie było czasu wcześniej. Także pan Adam zaczyna dostrzegać, że na świecie istnieje nie tylko praca, pogoń za karierą i dobrami materialnymi, lecz także rodzina obdarzona nieraz niezwykłą i barwną historią, czekającą na odkrycie i przypomnienie. Obserwuje życie z większym dystansem, z niepokojem przygląda się bliskim, goniącym za pieniędzmi i płacącym za to bardzo wysoką cenę. Częściej uczestniczy też w codziennej mitrędze, kolejkowych przepychankach i sprzeczkach. Dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy o ludziach, których wydaje się znał całe lata. Wpada mu np. w ręce pamiętnik sąsiada – Żyda, zawierający m.in. dramatyczną relację o ucieczce mężczyzny wraz pięcioletnią córeczką z warszawskiego getta. Z „Pięcioma dniami z życia emeryta” wiąże się też ciekawostka czysto technicznej natury. Otóż miniserial Dziewońskiego jest pierwszą polską produkcją, zrealizowaną metodą elektronicznego zapisu obrazu. Polega ona na tym, że rejestracja odbywa się wprost na taśmę magnetyczną, bez pośrednictwa taśmy filmowej.