...przyćmił Edwarda prawda? znaczy się pojawił się tylko jakieś marne trzy razy, ale te oczy, włosy, wyraz twarzy "jakby go coś bolało"... CIACHO!!!
Osobiście ci się nie dziwię ;)
Właśnie wracam z forum o Pattinsonie. I zaraz tam wracam, by dać notkę. Co ciekawe, zamiast te dziewczyny atakować, będę broniła, bo pojawiła się tam jakaś przemądrzała dziewczyna, która robiła zamęt, obrażając wszystkie forumowiczki. To nie było zbyt kulturalne.
Zajrzałam jeszcze raz i chyba ma częściowo rację. A co tam, nie będę się w to mieszała. Niech się pozabijają.
Nie wytrzymałam i jednak napisałam dość dużo pod adresem tamtej dziewczyny. Ciekawe, co mi odpisze. Jeżeli odpisze...
A tak z innej beczki: zastanawia mnie, czy Jackson jest jedynakiem, czy ma jakieś rodzeństwo. Wiadomo coś o tym?
Hm...nigdy nic o tym nie słyszałam. Wydaje mi się, że raczej nie. Jak są podawane informacje o aktorze to zawsze pisze ile ma rodzeństwa. A jakoś nie trafiłam na nic takiego, jeśli chodzi o Jacksona. Dlatego wątpię w to.
Nie znalazłam do tej pory żadnych imion, ale znalazłam cytaty, w których Jackson mówi o swoich siostrach:
"When I was talking to my family about the auditions and this book that I was reading, I was saying how my little sister might like it because my little sister is 13 years old. So I kind of recommended it, but my mother said that a bunch of her little friends had read the books and then it turned out that a bunch of my cousins had read the books. And as soon as I booked the job, I found out that pretty much everyone I knew had read it! The thing is that my cousins are not tweens - they're girls with law degrees with husbands. They work. It's amazing how one book is so accessible to everyone!"
"I got my butt kicked a few times by my sisters. But I grew up so southern that my father would say, 'You take it like a man.' And I'd be like, 'Oh, what? I'm 5!' But it was interesting. My dad always taught me to treat my girlfriends the way I wanted my sisters to be treated by their boyfriends. They always taught me a really wonderful level of respect that's not common these days."
Wszystko ze strony jackson-rathbone.com
Hmm..Coś w tym musi być. Już dawno zauważyłam z jakim szacunkiem odnosi się do kobiet. Zawsze i wszędzie. Jego tata wykonał kawał dobrej roboty w wychowaniu syna. I podejrzewam ,że jego siostry też miały w tym swój udział.
Jeszcze bardziej go kocham. Ej zaraz...czy to jest możliwe jeszcze bardziej go kochać, skoro już go kocham tak super mega maksymalnie???
Pzd =)
Pewnie jeszcze można :D Chociaż sama nie mogę pojąć jak to możliwe ;)Ach to południowe wychowanie :D Kolejna rzecz, której nie można u niego skrytykować.
Na samym początku Roberta uwielbiałam iwgl, a teraz jak obejrzałam sobie film kilka razy to przeszło na Jacksona ;** On jest śliczny xD Mam nadzieję że w New Moon pojawi się więcej razy niż w Twilight ;*
Niestety, sądząc po treści książki, możemy się rozczarować. Ale z niecierpliwością czekam na jedną z początkowych scen, kiedy Jasper chce zaatakować Bellę. Mam nadzieję, że ten wątek nie zostanie pominięty w filmie, zważywszy na jego istotność.