Nie czytałem książki. Ale tak postac.... jak i aktor, okropnie mi się spodobali. Żałuję że mało miejsca było poświecone tej postaci... może w kolejnej częsci. A Wam jak się spodobał? ;)
Byłem całkowicie zaskoczony, gdy zobaczyłem, że ten śmieszny 'gangster' latynoskiego pochodzenia z Shafta (2000) grał czarnoskórego Muddy Watersa w 'Cadillac Records'. Nie mam pojęcia, czy on jest czarny czy latynos, ale i w tej i w drugiej roli wypada przekonująco. Naprawdę dobry aktor.