Aktorski sztos. Gra tak wyraziscie, na granicy,ale to wszystko jednak w punkt , nie przeszarzowane. Najlepszy przykład na to, że w danym fachu o komercyjnym sukcesie, przesądza zazwyczaj szczęście, plusem też jest jakieś egzotyczne nazwisko (Pacino, Brando, De Niro, DiCaprio - to wytworne wszystko, a tu jakiś Strong,...
więcej