Znajdujący się pod wpływem hipnozy detektyw ubezpieczeniowy okrada sejfy swoich klientów. Gdy nie jest w transie próbuje odszukać złodzieja kosztowności.
Jest rok 1969 i cała Ameryka pasjonuje się lotem na Księżyc statku kosmicznego Apollo. Mali chłopcy budują makietę pojazdów kosmicznych, ale nikt nie ma takiego, jak stworzył Andy Bellony (Ryan Todd). Andy lubi spoglądać marzycielskim okiem na tajemnicze i nieznane człowiekowi jeszcze z bliska ciała niebieskie, wsłuchując się w szmery z Kosmosu. Te zainteresowania chłopca podziela jego ojciec Washington (Ted Danson), zapalony, nieco ekscentryczny naukowiec nauczyciel o bardzo niekonwencjonalnych metodach kształcenia dzieci. Ale Andy uwielbia swojego ojca. Tymczasem zbliża się chwila startu Apollo. Któregoś wieczora Washington wyjawia synowi swój wielki plan w chwili staru Apolla obaj wyruszą w trasę do świętego miejsca Indian zwanego Spires of the Moon w Idaho, przybywając do celu dokładnie w chwili, gdy kosmonauci będą lądować na Księżycu. Trasę, wiodącą z ich domu do Kalifornii przez pustynie Arizony i Texasu pokonają starym i wysłużonym pontiakiem Washingtona.
Detektyw Dick Tracy chce przywrócić spokój w skażonym przestępczością mieście. Aby osiągnąć cel musi wysłać za kratki przywódcę kryminalnego półświatka - Big Boya.
Nieświadomego niczego Lauren i Sandy spotykają się z tym samym mężczyzną. Gdy ukochany ginie w tragicznych okolicznościach, kobiety rozpoczynają życie pełne niebezpieczeństw.
Uciekając przed wymiarem sprawiedliwości Michael wsiada do odjeżdżającego pociągu. W przedziale transportowym mężczyzna odkrywa trumnę z niespodziewaną zawartością.
Zawodowy hazardzista i mająca głowę do interesów prostytutka otwierają dom publiczny. Interes szybko zaczyna prosperować, co nie podoba się lokalnej korporacji.
Tytułowy bohater, to chłopak marzący o lataniu. Chce uciec od hipokryzji, korupcji, W hali widowiskowej Astrodome buduje swoją maszynę latająca, korzystając ze wskazówek anioła stróza, pięknej Louise. Pomaga ona Brewsterowi nie tylko budować jego maszynę, ale niszczy jego wrogów, zrzucając na nich broń wyjątkowo groźną - shit jak mawiają amerykanie. Do pomocy policjantom tropiącym groźnego zabójcę (naloty były ze skutkiem śmiertelnym) przybywa słynny Shaft, który podczas pościgu wpada w bajoro i nie mogą znieść wstydu palnął sobie w głowę.