Osobiście nie lubię polskich dubbingów i zawsze pobieram mody na oryginalne wersje ale gdy grałam pierwszy raz z polskiej obsady polubiłam tylko dwie osoby - Tołopiło jako Zevran i Fronczewski jako Sten. (Nieżle też wypadł jako Sokka).
To syn Janusza (Jonasza) Tołopiło. Jednego ze współwłaścicieli GMB ProSound i menagera DeMono. Jego imię wzięło się od pesidonimu ojca. To nie jakiś tam Wrona :-)
Tak mi się wydaje, gdyż w Komnacie głos Harry'ego był bardzo niski i dziecinny w porównaniu z głosem z Więźnia Azkabanu, a wątpie aby się aż tak zmienił w zaledwie rok.
Bardzo lubię Kubusia, ale to co on zrobił dubbingując Krzysia to już tragedia... irytujący do granic możliwości. Wrrrrr!!! PS ale to tylko moja opinia :)
Zgadzam sie - w 3 cz. zdubbingowal Harry'ego znakomicie, w 4 zreszta tez, ale 1 pozostawia wiele do zyczenia... Szlag mnie trafia jak slysze jego dubbing w Kamieniu :|
ja nie cierpię jak jest dabing w filmach a tym bardziej w moich ulubionych i też byłam wkurzona...ale w bajkach daje spoko dabing...a tak poza to go znam... razem jeździmy na obozy...i jest fajny
Jak się dowiedziałem, że on tak naprawdę nie nazywa się wcale Jonasz Tołopiło, tylko Kamil Adrian Piotr Wrona, byłem co najmniej zawiedziony - ten pseudonim brzmi znacznie bardziej efektownie.