Ma coś takiego w sobie, że mimo iż jestem stuprocentowo heteroseksualny, to przyjemnie mi się na niego patrzy. Emanuje od niego "to coś", jakiś rodzaj prawdziwości, pozytywnej energii i pewności siebie. Nie wygląda przy tym na zadufanego w sobie. Świetnie mi się go oglądało w "50/50" oraz "(500) Days of Summer". Jako...
więcejZ Josephem Gordonem-Levittem jest taki problem, że on w pewnym momencie po prostu przestał nas zaskakiwać, a nawet istnieć . Jeśli pamiętacie go z „Killshot” jako Richiego Nixa, to wiecie, o czym mówię, był tam nieobliczalny, drapieżny i autentycznie groźny. To był ten moment, kiedy wszyscy myśleliśmy: „Gość jest...
W Nowym Jorku kręcą właśnie "Premium Rush" (właściwie powoli kończą), od kilku dni ekipa "obozuje" przy Columbia University i gdy tylko się o tym dowiedziałem, postanowiłem się tam udać.
W czwartek spacerowałem tam sporo (przy okazji - miło znowu odwiedzić to miejsce), ale nie poszczęściło mi się, chyba głównie przez...
Liczę na to. Film Zemeckisa był dla mnie jak powrót do czasów gdy jako malec oglądałem filmy takie jak "Władca pierścieni", czy "Forrest Gump", i z zapartym tchem przeglądałem się magii kina tworzonego z pasją. Czasów, w których nie liczyło się ilości wulgaryzmów na ekranie.
Zwykła historia człowieka, który w...