w Nobucie nie przypadł mi do gustu (byłam zbyt pochłonięta koncentrowaniem się na Yamapim;), który z resztą miał wdzięczniejszą rolę niż Kame), ale po obejrzeniu Yuuki...totalne łał jeśli chodzi o tego pana;) (jeśli nie oglądałaś Yuuki to polecam, ale radzę wyposażyć się w zapas chusteczek...)