Wiram. Pracowałam na toruńskim Tofifeście w tym roku i miałam wątpliwą przyjemność poznania reżyserki. Nieprzyjemna Pani, która nie umie podporządkować się regulaminowi miejsca, w którym się znajduje (najwyraźniej uważa się za lepszą od innych). Dodatkowo bardzo niemiła !
Zupa nic? Edmund Niziurski zapraszał swego czasu na talerz szpinaku a'la nudności do wypłaszania gości i jedną z zupek typu ni-to-ni-owo-na-śmieta-nowo (Adelo, zrozum mnie:-)
No po prostu jak można tak debilny wyreżyserować odcinek "Na dobre i na złe" nie znając chociażby skrawka tematyki: http://www.wykop.pl/link/569569/gry-komputerowe-to-zlo-na-dobre-i-na-zle/