Lubię dziadziuchnę...

Liczba filmów i tytuły w których zagrał mówią same za siebie. Przyznam szczerze, że praktycznie w ogóle nie kojarzę go z filmów Peckinpaha (a to on właśnie zagrał u Wujka najwięcej ról- nie Oates, Kristofferson, Coburn!) , i innych starszych produkcji; za to doskonale pamiętam jego późniejsze role (ten wąs jak u Asterixa i aluminiowe włosy... tego się nie zapomina!)
Szkody było Dakoty w Samotny wilku, no i Żydka w Kasynie, którego prześladował komisarz Jones.

Za reżyserię jednego z lepszych klimatów postapo oddaję salut na wieczne czasy...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: