Jako Gigi wyglądała niemal identycznie jak Emilia. Swoją drogą, jak to możliwe, że 7 lat po premierze "Amerykanina w Paryżu" wyglądała na prześliczną, młodziutką 18-latkę, a u boku Gene'a Kelly'ego na 30-latkę? W "Gigi" prawie jej nie poznałem.
W "Amerykaninie w Paryżu", w którym debiutowała, była po prostu tancerką. A okazało się, że ma naprawdę wielki talent aktorski. W musicalu "Gigi" była czarująca, ale uważam, że np. w "Lekarzu na rozdrożu" była świetna, no i baaaardzo chciałabym zobaczyć "Pokój w kształcie L"!