W wiosce w Kostaryce wycofana 40-letnia kobieta doświadcza seksualnego i mistycznego przebudzenia, rozpoczynając podróż, aby uwolnić się od represyjnych konwencji religijnych i społecznych.
Tajemnicze zaginięcie sprawia, że osoby z dwóch różnych światów muszą zacząć ze sobą współpracować. Prawniczka Emily oraz niedawno zwolniony z więzienia Teddy muszą połączyć swoje siły, aby osiągnąć dwa różne cele: ona chce zabezpieczyć swoją przyszłość, on zostawić przeszłość za sobą. Obydwoje znaleźli się w środku spisku, podczas którego dogania ich przeszłość, od której chcą uciec, a przyszłość stoi pod znakiem zapytania.
Różne pokolenia radzą sobie z miłością, związkami i tęsknotą. Poznajcie doktor Clarę, która wciąż szuka uczucia, jej zakochanego młodszego brata Arona i ich ojca Stena, który nieoczekiwanie odkrywa w życiu pasję.
Fotografka Mika (reżyserka filmu Fanni Metelius) nie szuka stałych związków. Jak sama przyznaje, woli słuchać Lil' Kim i oglądać "Seks w wielkim mieście", a wolność jest dla niej wszystkim. Jednak gdy poznaje zupełnie różniącego się od niej Tesfaya (Ahmed Berhan), niekończące się pasmo suto zakrapianych imprez nagle zamienia się w wieczory spędzane na kanapie z Xboxem. "All You Need Is Love", śpiewali z przekonaniem Beatlesi. W swoim debiutanckim filmie Metelius unika jednak starych rozwiązań, które dobrze znamy z komedii romantycznych. Nawiązując do własnych doświadczeń, stawia przede wszystkim na szczerość. Nawet jeśli czasem okazuje się ona niezbyt fotogeniczna. "Kto inny byłby w stanie powiedzieć, że chce z kimś być na poważnie, jednocześnie oznajmiając mu, że przespał się z kimś innym?" - pyta Mikę rozbawiony Tesfay, ale w "Sercu" znane z tylu bajek "i żyli długo i szczęśliwie" to dla reżyserki dopiero początek: początek kłopotów, nieudanego seksu i kłótni o niepozmywane naczynia.
Kochanek i zarazem współpracownik policjantki Hanny zostaje porwany. Wkrótce kobieta odkrywa, że w sprawę jest zamieszane nie tylko sztokholmskie podziemie, ale również jej syn Christian.
Opowieść o fascynujących latach 70. XX wieku w Formule 1. Bohaterem jest uważany za najszybszego na torach Szwed Ronnie Peterson. Był bardzo blisko tytułu mistrza świata, aż nadszedł tragiczny wyścig GP Włoch w 1978 roku.