Po stracie ukochanego psa Emma mierzy się poczuciem pustki oraz odnowionymi uczuciami do byłego męża. Stawia czoła radościom i smutkom związanym z rozpoczynaniem od nowa.
Keith Maitland, zdobywca wielu nagród za "Wieżę", tym razem opowiada o Świętym Mikołaju zagubionych dorosłych. Jest nim młody milioner Michael Brody Jr., który w latach 70. z dnia na dzień ogłosił, że chętnie rozda swój pokaźny majątek zupełnie obcym osobom – wystarczy tylko poprosić. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Tysiące listów zaadresowanych do "drogiego pana Brody'ego" napływało z różnych miejsc. Były to historie pełne bólu i desperacji oraz rodzinnych zdjęć, których nigdy nikt nie przeczytał – aż do teraz. Rozmawiając z ich autorami, gotowymi podzielić się najintymniejszymi szczegółami życia z człowiekiem znanym im przecież tylko z pierwszych stron gazet, Maitland snuje opowieść o rozczarowaniu, walce o lepsze jutro i o marzeniach. I o dwudziestoletnim mężczyźnie, który może faktycznie chciał kiedyś naprawić świat, a może chodziło mu tylko o wypalenie jointa w towarzystwie dziennikarza Waltera Cronkite'a.
1 sierpnia 1966 roku – dzień, który wstrząsnął amerykańskim społeczeństwem. Nieznany mężczyzna wjechał windą na ostatnie piętro wieży Uniwersytetu w Teksasie i zaczął mierzyć z ostrej broni do ludzi zgromadzonych. Strzelał bez ostrzeżenia. Incydent – pierwsza strzelanina tego typu w USA – trwał niecałe sto minut. Zginęło 16 osób, ponad 30 zostało rannych. W "Wieży" Keith Maitland wraca do tych dramatycznych wydarzeń, opierając się na relacjach świadków – rannych, ratowników, policjantów. Wykorzystuje animację zrealizowaną metodą rotoskopii, by odtworzyć incydent z teksańskiej uczelni, i konfrontuje ją z materiałem archiwalnym – nagraniami wideo i relacjami radiowymi. Część świadectw to opowieści, które po raz pierwszy mają szansę ujrzeć światło dzienne. Jednym z najbardziej wstrząsających epizodów jest historia ciężarnej Claire Wilson – pierwszej postrzelonej osoby, która przetrwała tylko dzięki obecności tajemniczej nieznajomej.