"W 1942, kiedy hitlerowcy zaczynali oblężenie Stalingradu, Oliveira jako reprezentant neutralnej Portugalii brał udział w ryzykownych rajdach w Brazylii."
105 lat i przewidywane kolejne jego filmy... Ludzie w wieku 80-ki są schorowani i umierający, a ten pan, co przeżył niemal cały XX wiek, wygląda na 70-latka: http://theartinquirer.blogspot.com/2013/12/the-portuguese-cinematographer-manoel.html Jest nadzieja że stare pokolenie kina jeszcze pożyje :)
Nie miałem okazji obejrzeć filmu Oliveiry. Pojawił się w "Lisbon Story" jako reżyser pamiętający czasy Wiertowa. Wiedziałem,że jest on sędziwy,ale nie znałem daty urodzin. Zaskoczył mnie Pan,panie Manoelu de Oliveira !. Życzę następnych stu lat i stu filmów !.