Hm...

Z jednej strony podziwiam ją za zacięcie. Z drugiej...trzeba naprawdę mieć wiele uporu, by bez talentu robić karierę...ale myślę, że nigdy jako młoda dziewczyna nie znalazłaby się w TV, gdyby nie jej ustawieni w szołbiznesie rodzice. Moja sąsiadka ma piękny głos, ale nie to jest wyznacznikiem sukcesu...w takich wypadkach myślę sobie, że imprezy typu "Amerykański Idol" nie są całkiem bezsensowne - przynajmiej trzeba tam wywalczyć sobie pozycję własnymi umiejętnościami......Marysia, która nadal nie całkiem nauczyła się śpiewać, bryluje i jest nazywana szumnie "gwiazdą". Dobre to dla kogoś, kto nie pamięta jej "występów" w programach dla dzieci, z głosikiem cienkim jak barszcz i wielką ilością tupetu...

17

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię