Dingus Magee (Frank Sinatra) oczekiwał na pociąg ze złotem, ale zamiast pociągu spotyka przypadkiem swojego dawnego znajomego - Hoke'a Birdstilla (George Kennedy), którego okrada. Hoke jedzie do pobliskiego miasteczka, gdzie pani burmistrz (i właścicielka domu publicznego w jednej osobie) - Belle Nops (Anne Jackson) proponuje mu spotkanie z szeryfem. Hoke dostaje za zadanie zwabić w okolice jak najwięcej Indian, po to, by stacjonujący nieopodal żołnierze (i najlepsi klienci) przypadkiem nie ruszyli na Little Big Horn. Sprawę komplikuje pojawienie się Dingusa.
Elvis i sprawa Indian. Film uważany za najgorszy w karieże Presleya, utrwalający nie tylko kiczowatość jego wizerunku ekranowego, ale powielający również stereotypowe wyobrażenia o Indianach. Wbrew budzącemu się w tamtych latach poczuciu tożsamości rasowej i kulturowej rdzennych mieszkańców Ameryki, zepchniętych przez zdobywców do pocztówkowych rezerwatów, i postępującej rewizji mitów spreparowanych na użytek Białego Człowieka. Joe Lightcloud (Elvis Presley) wraca do domu po udanym występie na rodeo. Zamierza zacząć hodować bydło dla rządu USA wraz ze swym ojcem. W filmie oglądamy Elvisa szczupłego, opalonego, przystojnego, piwne awantury, pogonie za dziewczynami. Raczej tylko dla najwytrwalszych fanów Króla Rock & Rolla.