W retrofuturystycznym świecie charyzmatyczny sprzedawca Jack Billings przewodzi zespołowi sprzedawców zdeterminowanych, by ożywić życie swoich klientów, sprzedając im rezydencje na Księżycu.
Conrad Stevens (Tye Sheridan) jest przeciętnym piętnastolatkiem, który wiedzie spokojne życie w małym miasteczku w Ameryce. Pewnego dnia dochodzi do tragedii. Niewinny z pozoru żart doprowadza do śmierci brata dziewczyny Conrada – Grace Turner (Kaitlyn Dever). Chłopak i jego dwaj najlepsi koledzy uciekają (Austin Abrams, Ryan Lee) z miejsca zdarzenia. Conrada szybko zaczynają jednak męczyć wyrzuty sumienia.
Lucy to jedna z osób w zdecydowany sposób postulująca zniesienie kary śmierci. Wraz z siostrą Marthą podróżuje po Ameryce, protestując przeciwko zbliżającym się egzekucjom. Obok przekonań ma też w tym osobistą motywację, bowiem jej ojciec, który oskarżony został o zamordowanie matki dziewczyny, czeka na wykonanie ostatecznego wyroku. Podczas jednej z takich demonstracji jej uwagę zwraca Mercy. Dziewczyna jest córką policjanta, którego partner został zabity. Właśnie tego dnia sprawcy podany ma zostać śmiertelny zastrzyk, co dla dziewczyny będzie oznaczało, że sprawiedliwości stało się zadość. Mimo że po dwóch stronach barykady, bohaterki dość niespodziewanie wykazują sobą zainteresowanie, które szybko przeradza się w coś więcej. Relacja Lucy i Mercy ewoluuje - od początkowej wrogości przez ciekawość po wzajemną fascynację. Gdzieś w głowach obu kołacze się jednak pytanie, czy będą w stanie przezwyciężyć różnice, jakie są pomiędzy nimi.
Większość ludzi posiada wbudowane urządzenie, które odlicza czas do spotkania przeznaczonego partnera życiowego. Mimo to Oona nie może znaleźć właściwego dla siebie mężczyzny.