Na ekranie widzimy przygotowującą się do koncertu grupę muzyków, którzy pomimo poważnych różnic w ocenie roli swojej i znaczenia swojego instrumentu w zespole, muszą pokonać własną skłonność do wybujałego indywidualizmu. Podporządkowanie się dyrygentowi (Balduin Baas) jest warunkiem koniecznym, żeby w miejsce nieuporządkowanej kakofonii popłynęła piękna, harmonijna fraza.
Film opowiada o homoseksualnym związku trzech kobiet. Ukazuje relacje pomiędzy zaborczą projektantką mody Petrą von Kant (Margit Carstensen), a jej oddaną asystentką Marlene (Irm Hermann) i piękną modelką Karin (Hanna Schygulla). Obraz jest filmową wypowiedzią na temat wolności kobiet w miłości i jako taki wywołał sporo kontrowersji.