Podoba mi się jej subtelny typ urody. Nie jest taka nachalnie pretensjonalna jak wiele aktorek z silnym parciem na szkło, nie robi z siebie plastikowej lalki, bo nie musi. Jest naturalnie piękna i do tego naturalnie gra.
Czy owa pani ma coś wspólnego (czyt. jest spokrewniona) z tym aktorem znanym z roli jednego z hobbitów w trylogii "Władca Pierścieni" oraz ćpuna w serialu "Lost/Zagubieni"? Czy to po prostu zwykła zbieżność nazwisk?
Odrzuciła propozycję zagrania Kayli Silverfox w filmie "X-Men Geneza: Wolverine" i angaż otrzymała Lynn Collins. Trzeba przyznać, że znaleźli aktorkę niesamowicie podobną. Zawsze wydaje mi się, że to ona tam grała.
Odnoszę wrażenie, że z jakiegoś powodu ona gra wyłącznie żony "wielkich bohaterów" albo postacie zbliżone, jak np. Kobieta, Której Grozi Niebezpieczeństwo i Którą Trzeba Chronić...