Zważając na inne komentarze, zadam pytanie. Tylko mi Mike przypadł do gustu w filmie Austin Powers? Był dla mnie dość zabawny. Czy to aż tak specyficzne poczucie humoru? Sądzę, że obie główne postacie zagrał genialnie.
nie dość, że jest brzydki to żałosny ;/ nie cierpię go jak występuje jako "śmieszny" i żenujący Austin Powers... te jego okularki...gdybym go sotkała na ulicy dostałby ode mnie takiego kopniaka, że zrezygnowałby z kariery aktorskiej..aha i aktorem jest kiepskim, zero talentu. pozdro