"aktorka", ale przypadkowo trafiłem na "Plebanię" i patrzę jak ona próbuje uwieść (wdzięczyć się) do jakiegoś faceta. Z założenia miało być seksownie, ale kwiaty mi w pokoju zwiędły, a pies najpierw wył, potem rzygał, a teraz się nie odzywa i ma zatwardzenie. Tyle seksapilu wyszło z tego potwora Lesz.