Peanuts White (Bob Hope), komik pracujący w burleskach, zostaje zwerbowany przez agentów amerykańskiego wywiadu. Za zadanie ma udawać międzynarodowej sławy szpiega Erica Augustine (Bob Hope), którego z wyglądu przypomina. Zostaje wysłany do Tangeru, aby nabyć za milion dolarów pewien mikrofilm. W egzotycznej scenerii napotyka on olśniewającą Lily Dalbray (Hedy Lamarr), dawną znajomą Augustine'a, która teraz współpracuje z jego wrogiem, Karlem Brubakerem (Francis L. Sullivan).
Kitty oraz Donald są parą tancerzy, których drogi rozchodzą się po oświadczynach mężczyzny. Ich losy zostają skrzyżowane ponownie i znów stają przed szansą wspólnych występów a nawet zawarcia małżeństwa.
Ktoś sprzedaje broń Indianom. Aby wykryć sprawcę Jane i tajny agent udają małżeństwo. Gdy agent ginie Jane "zatrudnia" nowego męża, a jest nim "Painless" Peter Potter, spokojny i tchórzliwy dentysta, który marzy o opuszczeniu barbarzyńskiego Dzikiego Zachodu. Czy ta para poradzi sobie w poszukiwaniach ?
Milioner, Harrison Allen, jest zaniepokojony, gdy jego córka zaczyna spotykać się z naciągaczem. Aby sprawdzić prawdziwe uczucia chłopaka, ojciec przepisuje cały majątek na drugą latorośl, Gracie.
Harold Bissonette (W. C. Fields) prowadzi sklep w Nowym Jorku. Ma zrzędzącą żonę (Kathleen Howard), dorastającą córkę (Jean Reuverol) oraz malutkiego synka (Tommy Bupp). Kiedy dziedziczy trochę pieniędzy postanawia porzucić dotychczasowe zajęcie i kupić plantację pomarańczy Kalifornii. Przekonuje do tego rodzinę i wyrusza w trasę swoim starym samochodem.
Profesor Quincy Adams Wagstaff (Groucho) zostaje rektorem nieco dziwacznej uczelni "Huxley College". Postanawia wzmocnić uczelnianą drużynę futbolową, angażując doświadczonych zawodników. Wszystko oczywiście po to, aby pobić konkurentów z "Darwin School". Nowi "zawodowcy" - Baravelli and Pinky (Harpo i Chico) okazują się kompletnymi amatorami. W tym czasie konkurenci z Darwin School pozyskują prawdziwych zawodowców. Wagstaff postanawia ich uprowadzić, a to "trywialne" zadanie zleca swoim dwóm orłom. Czy całe to zamieszanie będzie miało jakiś wpływ na przebieg meczu finałowego?