Nick i Deborah żyją w Los Angeles i są małżeństwem od 16 lat. W dniu swojej rocznicy wybierają się do centrum handlowego, gdzie Nick wyzna swojej żonie zdradę - ona sama też nie okaże się święta. Ich małżeństwo będzie przechodzić kryzys w zatłoczonym mallu, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w otoczeniu setek obcych ludzi, w światłach neonów, reklam i przy akompaniamencie bożonarodzeniowych chórków.
Włóczęga postanawia popełnić samobójstwo, skacząc do basenu w dzielnicy Beverly Hills. Mężczyzna uratowany przez bogatą rodzinę zaczyna odmieniać codzienność swoich wybawców.
James Caan pewnego dnia odkrywa, że jego żona odeszła i zabrała ze sobą dzieci. Jej nowy przyjaciel obraca się wśród kryminalistów i trafia za kratki, jednak rząd proponuje mu, że w ramach programu dotyczącego ochrony świadków, zostanie wypuszczony, jeśli będzie zeznawał przeciwko swym pracodawcom. Z kolei jego szefowie nakazują mu ożenić się ze swoją 'przyjaciółką', by ta nie zeznawała przeciw niemu i obiecują jej ochronę. Po pewnym czasie oskarżony zorientował się, że jego szefowie nie spełniają swoich obietnic, postanowił więc przyjąć 'ofertę' rządu... Film oparty na prawdziwej historii.
Niedługo przed ślubem, nowojorski dentysta poznaje ojca wybranka swojej córki. Mężczyzna podaje się za agenta CIA, który szybko wciąga lekarza w swoją "akcję".
Jest rok 1968. Odnoszący sukcesy 35-letni prawnik z Los Angeles (Peter Sellers) ma dość ustabilizowanego życia, wtrącającej się we wszystko matki i natarczywej konkubiny, ciągle wypytującej o datę ślubu. Przy okazji pogrzebu przyjaciela rodziny poznaje dziewczynę swego brata-hipisa i wkrótce, również dzięki przemożnemu wpływowi upieczonego przez nią czekoladowego ciasta (jakoby wg przepisu Alicji B. Toklas), szczodrze doprawionego maryśką, postanawia porzucić to wszystko, zamieszkać w hipisowskiej komunie i zgłębiać nową filozofię życiową u boku uroczej Nancy (Leigh Taylor-Young). Szybko jednak okazuje się, że to pozornie wolne od trosk, pełne miłości i pokoju życie, niewiele różni się od poprzedniego, w każdym bądź razie wcale nie przynosi ukojenia...