Przyznam, że od zawsze ta aktorka mnie męczyła. Nie mogłam zdzierżyć z nią filmów...
W zasadzie to nic do niej nie mam, zaraz tam nie gra aż tak tragicznie, ale po prostu męczyły mnie filmy z nią.
Wczoraj byłam w kinie na "Adwokacie", gdzie Penelope wciela się w rolę Laury i mogę śmiało stwierdzić, że zmieniam o niej...