Niekonwencjonalna autobiograficzna podróż, która pokazuje, jak wielkie znaczenie ma imię nadane w dzieciństwie. Twórca filmu od dziesięcioleci zmagał się ze wstydem i dyskomfortem wynikającymi z tego, że nosi najpopularniejsze imię i nazwisko w świecie anglojęzycznym. Teraz opowiada, jak ogromny wpływ miało to na jego psychikę i twórczość.
Szwajcarska misjonarka wyjeżdża do Republiki Południowej Afryki pod koniec lat 40. XX wieku. Przez 25 lat dokumentuje codzienne życie i oficjalne wydarzenia: pracę i święta, rocznice, wspólne chwile. Lata mijają, a zdjęcia są przechowywane w pudełku, niosąc ze sobą podwójną pamięć - indywidualną i zbiorową. Osobiste spojrzenie na świat, ukazujące zarówno lokalne i fragmentaryczne świadectwo, jak i - w szerszym ujęciu - życie w stacji misyjnej w sercu kraju ogarniętego segregacją rasową.