"Mały Książę" Antoine’a de Saint-Exupéry’ego to obok Biblii najchętniej tłumaczona pozycja na świecie - do tej pory przełożono ją na ponad 375 języków. Jest też jedną z najlepiej sprzedających się i najczęściej publikowanych książek. ONZ uznało 2019 Rokiem Języków Rdzennych, zwracając uwagę na potrzebę ich ochrony oraz promocji, podkreślając ich znaczenie dla rozwoju społeczeństw, budowania pokoju, zgody i porozumienia. Reżyserka filmu postanowiła zgłębić fenomen "Małego Księcia" i jego interpretacje w różnych kulturach. Odwiedza tłumaczy, nauczycieli i lingwistów, którzy opowiadają o przekładach książki z francuskiego na różne, mało znane i zagrożone, rdzenne języki: tamazight (Afryka Północna), nawat (Salwador), sámi (północna Finlandia i Skandynawia) i tybetański. Przedstawiają powody, dla których zdecydowali się przełożyć książkę na swój język, zdradzają jej lingwistyczne i znaczeniowe wyzwania, a także interpretacje w ich własnej kulturze. Trudno bowiem przetłumaczyć pewne określenia i nazwy jeśli nie funkcjonują one w danej społeczności. Film przedstawia jednak nie tylko literackie mistrzostwo "Małego Księcia" lecz również jego znaczenie we współczesnym świecie. Badając lingwistyczne aspekty tej książki, pokazuje, jak można wykorzystać język i kulturę do budowania ponadczasowych wartości.
Przez 20 lat Andy Bilchbaum i Mike Bonanno, słynni aktywiści znani jako Yes Meni organizowali niezwykle odważne, dowcipne i kontrowersyjne akcje przykuwające uwagę światowych mediów. Celem happeningów było ukazanie aktów łamania praw człowieka przez międzynarodowe korporacje, które dopuszczały się przestępstw i machlojek, aby osiągnąć zysk. W tej nierównej walce za broń służyły działaczom jedynie używane garnitury, w których bezwstydnie i z tupetem wkradali się na imprezy biznesowe, udając państwowych urzędników lub przedstawicieli korporacji. Ukazywali tym samym niebezpieczeństwo świata, którym rządzi pieniądz. Swoje doświadczenia przedstawili w dwóch filmach: "Yes Meni" i "Yes Meni naprawiają świat". W trzecim filmie – "Yes Meni idą na rewolucję" – tytułowi bohaterowie są już po czterdziestce i ich dalszej działalności zagraża kryzys wieku średniego. A czeka ich największe jak do tej pory wyzwanie, czyli zmiany klimatyczne na Ziemi. Podchodzą do niego bardzo profesjonalnie i osobiście, wymyślając szereg spektakularnych akcji. W jednej z nich podszywając się pod reprezentanta Amerykańskiej Izby Handlowej, która na co dzień jest po prostu domem lobbingowym, przekonują biznesmenów, że Biały Dom będzie wspierał politykę energetyczną opartą na źródłach odnawialnych. Jednak ten film to nie tylko zabawna i zaskakująca relacja z ich ostatnich interwencji, lecz również ciekawe studium charakterów rewolucjonistów. Pokazanie, kim tak naprawdę są ludzie, po kampaniach których zwoływane są kryzysowe spotkania zarządów korporacji, pozwala z nadzieją spojrzeć na aktywizm polityczny oraz na ideę walki o zmianę świata na lepszy.
W latach 60. XX wieku kryzys ekonomiczny w Turcji wygenerował wielką falę emigracji do Europy Zachodniej. Rodzina Dönmez wtedy właśnie wyjechała do Amsterdamu, aby zostać w nim przez kolejne pół wieku, zasymilować się z holenderskim społeczeństwem i rozpocząć trudną egzystencję w drugiej ojczyźnie. Wnuczka pierwszych amsterdamskich Dönmezów to tytułowa Karsu, nazwana tak ku pamięci rodzimego anatolijskiego miasteczka. Ujawniła duży talent muzyczny, gdy ckliwymi tureckimi szlagierami zabawiała klientów w restauracji rodziców. 18-letnia dzisiaj Karsu, choć w swoim repertuarze ma ciągle wiele tradycyjnych tureckich piosenek, perfekcyjnie aranżuje skomplikowane bluesowe utwory, śpiewa swoje własne anglojęzyczne kompozycje, intensywnie koncertuje w wielu miejscach w Europie. Jednocześnie ciągle pozostaje nastolatką żyjącą na styku dwóch dziedzictw kulturowych: Europy i Turcji (w jednej ze scen filmu zobaczymy ją podczas wizyty w dawnej ojczyźnie) i poszukującą własnej tożsamości. Estetycznie dopracowany, skoncentrowany na czystej obserwacji film przede wszystkim wnikliwe portretuje młodą utalentowaną wokalistkę, okrzykniętą "holenderską Norah Jones". Widzimy Karsu podczas egzaminów do Akademii Muzycznej, studyjnych nagrań, koncertów, pokonujemy razem z nią kolejne kroki na drodze jej kariery. Dzięki pokazaniu prywatnej perspektywy wokalistki: jej rodziny, słuchaczy i przyjaciół z branży muzycznej oraz rozbudowaniu sfery marginaliów film opowiada także o losie tureckich emigrantów we współczesnym społeczeństwie zachodnioeuropejskim.
Wizualnie nawiązujący do stylistyki hip-hopowej dokument ukazuje codzienne życie członków haskich gangów przestępczych, pochodzących z dawnych kolonii holenderskich. Wśród nich lojalność i braterstwo pozostają największymi wartościami, nawet pomimo grupowo dokonywanych morderstw, napadów oraz czerpania wpływów z handlu narkotykami.
W tym prawie czterogodzinnym filmie Van der Keuken szkicuje portret Amsterdamu i jego mieszkańców. Van der Keuken wyrusza w podróż dookoła świata pozostając we własnym mieście i spotyka ludzi z każdego zakątka świata. Amsterdam jako wielokulturowa wioska. Bohaterem filmu jest Khalid, młody kurier na motorowerze, który dostarczając swoje przesyłki prowadzi widza przez całe miasto. Widzimy różnorodność przejawów kulturowych, takich jak wejście św. Mikołaja czy ghański rytuał żałobny. Siłą spajającą film jest pojęcie "podróżowania", które samo w sobie oznacza oderwanie od rzeczywistości i jest istotną cechą współczesnego życia. W poszukiwaniu historii kryjących się za tym oderwaniem, Van der Keuken wraz z mieszkającym w Amsterdamie Czeczenem udaje się do ogarniętej wojną Czeczenii, by odwiedzić rodzinę mężczyzny. Podróżuje również do Boliwii z Boliwijczykiem, aby odwiedzić jego rodzinną wioskę.
Film dokumentalny oparty na badaniach antropologicznych, w którym przemiany orkiestry dętej są badane w kilku kulturach niezachodnich. Van der Keuken sfilmował, a Noshka van der Lely nagrała brzmienie orkiestr z Nepalu, Ghany, Surinamu i Indonezji. Skupiają się na asymilacji marsza, często wykonywanego w epoce kolonialnej, w rodzimej tradycji muzycznej. Przedstawionych zostaje kilku członków orkiestry, zarysowany obraz życia codziennego. Jednym z istotnych elementów jest praktyka obrzędów religijnych na weselach i pogrzebach, w których muzyka odgrywa główną rolę.