jego wczesne animacje pokroju "kota fritza" czy "american pop". mają niepowtarzalny urok, dziś już się takich rzeczy nie robi, to czysty underground. co ciekawe sporo jego filmów puszczano niegdyś w polskiej telewizji.
Niestety kariera Bakshiego nie potoczyła się tak, jak na to zasługiwał. Praktycznie cały czas musiał walczyć o pieniądze i robić filmy jak najtaniej. Niestety... Kto wie. Może gdyby dano mu większe pole do popisu, to stworzyłby jakiś dzieło wybitne... Szkoda... Szkoda... Po trzykroć szkoda.
TheOneRing.net zamieścił długi artykuł (quasi-wywiad) o Bakshim, w którym reżyser mówi m.in. o wpływie jego adaptacji "Władcy Pierścieni" na film Jacksona, jego nowej animacji ("The Last Days of Coney Island") oraz planach realizacji drugiej części...