za rolę drugoplanową w Ostatnie zadanie z 1973r, choć tak naprawdę był tam osią fabuły i jednym z trzech podstawowych aktorów. Bardzo dobry występ i jak na takiego chłopaszka zagrał bardzo porządnie, zresztą wtedy jeszcze te nominacje coś znaczyły, nie to co dzisiaj.
Sam film polecam, nie tylko Randy, ale też Otis...
jest powalający jak sam wygląd Eddiego. Rozwaliło mnie jak stoi obok szamba z browarem i woła wesołych świąt sracz mi się przepełnił i w dodatku ta głupkowata muzyczka poprostu majstersztyk lub
Clarke do Ellen przez tyle lat nie mógł znaleźć pracy ?
Hmmm Catherine mówi że Eddie szuka czegoś na kierowniczym...