O Panu Ryszardzie pisał Marek Hłasko w "Po prostu" 3/1956:
"Aktor ten nie jest chyba wymieniony w czołówce; nazywa się Ryszard Kotas (sic!), grał już w "Pokoleniu" i zdaje się, że jest piekielnie zdolny. Ma on w każdym razie twarz. twarz przez wielkie "T", co się zowie aktorską; mocną, brutalną, męską - dla tego...
Witam! Uważam, że popełniamy duży błąd - zapominamy o tym kim był fenomenalny Pan Ryszard. Pan Ryszard był uśmiechniętym, miłym, ciepłym człowiekiem. Nie muszę mówić że był fantastycznym aktorem, bo to wie każdy. Zapamiętajmy go takim jakim był - niesamowitym człowiekiem. O ile to możliwe wesprzyjmy rodzinę i...
Wielka strata dla Polskiego kina. Liczyłem panu Kotysowi co najmniej 90 lat ,ale niestety już odszedł (i to całkiem nie dawno po śmierci Dariusza Gnatowskiego.) Szkoda mi go. Nie znałem go tylko z Kiepskich lubiłem go także z ról ze starych dobrych filmów i seriali takich jak ,,Czterej pancerni i pies" , ,,Sami swoi" ,...
więcej- tak brzmi prawdziwe nazwisko tego aktora. Zmienił sobie na Kotys, bo zapewne poprzednie kojarzyło mu się z kut... I to nie jest żadna ściema, aczkolwiek fakt ten dosyć sprytnie jest zatuszowany, bowiem w necie trudno to potwierdzić, oprócz kilku notek na forach. Ja jednak jestem tego pewien ze źródeł osobistych.