Kiedy córki zamykają matkę w klinice psychiatrycznej z powodu jej beztroskiego zachowania, ekspert musi ocenić, czy jest chora, czy po prostu chce cieszyć się życiem.
W Chile, w otoczeniu pięknych, ośnieżonych Andów odbywa się ważny szczyt prezydentów Ameryki Łacińskiej. Jego oficjalnym tematem jest nowy, gospodarczy pakt dotyczący całego regionu. Ale dużo ciekawsze rzeczy dzieją się za kulisami, w zaciszu korytarzy i na zapleczach hotelowych pomieszczeń, gdzie czuć niepewność i zagrożenie. Nowy prezydent Argentyny stanie przed nie lada wyzwaniami, które na zawsze mogą zmienić jego polityczną przyszłość. Czy weźmie udział w politycznym buncie przeciwko niekoronowanemu królowi regionu, brazylijskiemu przywódcy? I czy ulegnie wpływowi amerykańskiego doradcy, który zaprosi go do tajnych rozmów? Sprawy dodatkowo skomplikuje rodzinny dramat, który zagrozi jego wizerunkowi i zmusi go do zmierzenia się z demonami przeszłości.
“Silvia Prieto" (1999) to film, w którym szczególny nacisk kładzie Rejtman na dialogi. Dialogi zastępują tu akcję, gdyż bohaterów oglądamy właściwie tylko podczas rozmów. Za ich pośrednictwem dociera do nas większość informacji, choć trudno nazwać je znaczącymi. Tytułową bohaterkę - Silvię Prieto, dziewczynę, która właśnie rozstała się z mężem i zaczęła pracę w kafeterii, reżyser wyróżnia - przyznaje jej prawo do monologowania. Silvia wykorzystuje je, katalogując liczbę i rodzaj podanych przez siebie filiżanek kawy. W kręgu jej rozmawiających znajomych znajdą się: były mąż, jego dziewczyna - Brite, były mąż Brite - Gabriel, szkolny kolega obu mężczyzn, jego dziewczyna - Maria.