Sewon, genialny naukowiec badający mózg, doświadcza okropnej osobistej tragedii. W desperackiej próbie odkrycia, co stało się z jego rodziną, przeprowadza "synchronizację mózgu" ze zmarłymi, żeby zyskać dostęp do ukrytych w ich wspomnieniach wskazówek.
Sunhi przybywa na uniwersytet, aby zdobyć list polecający od swojego dawnego profesora. Odbywając wizytę, spotyka byłego chłopaka oraz wdaje się w zakrapiane alkoholem damsko-męskie relacje.
Nazywany dandysem koreańskiej kinematografii, Hong Sang-soo wykracza poza stereotypy, którymi zwykło się ją określać. W jego filmach nie znajdziemy scen przemocy, zmysłowego erotyzmu, czy spektakularnej formy, czerpiącej z kulturowego bogactwa kraju. Precyzyjna struktura dramaturgiczna ukryta jest tu pod warstwą lekkości, spontaniczności, przypadkowości. Akcja jego filmów rozgrywa się w ograniczonych mikrokosmosach, pokazuje codzienność kilku wchodzących ze sobą w relacje postaci. Hong cierpliwie i z humorem pozwala bohaterom - często daremnie - zmagać się z własnymi słabościami, plotkować, manipulować, przesiadywać w barach przy drinku, wędrować bez celu kilkoma ulicami. W "Oki" zwraca obiektyw ku ulubionemu środowisku szkoły filmowej. W czterech odsłonach, prezentujących odmienne punkty widzenia, opowiada o twórczym kryzysie i o kinie, które aspiruje do miana sztuki; o romansach studentki, która musi wybrać między dwoma kochankami: młodym kolegą ze studiów i starszym, doświadczonym reżyserem. Prowokacyjny, chwilami patetyczny autotematyzm nieustannie przeplata się ze zwykłym życiem filmowców, odsłaniając tkwiącą w ich wyborach śmieszność, bądź dramatyczność.
Go Eun-chan, przypadkowo wzięta za chłopaka, podtrzymuje nieporozumienie ze względu na zatrudnienie. Sytuacja komplikuje się, gdy szef powoli zaczyna darzyć ją uczuciem, nie mając przy tym pojęcia o prawdziwej płci swojej sympatii.