Steven Spielberg

Steven Allan Spielberg

8,1
27 992 oceny pracy reżysera
powrót do forum osoby Steven Spielberg

Nakręcił parę filmów, które zostały zmieszane z błotem przez krytyków.
Nie zmienia faktu, że jest genialny. Szeregowiec Ryan to przecież cud-miód. Kapitalna trylogia Indiany za jego sprawą. Bliskie spotkanie trzeciego stopnia. To wspaniałe filmy i bez Spielberga nie moglibyśmy się nimi zachwycać. 10/10

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
dominik_08

A kto nie miał wpadek?

Sqrchybyk

ooo jest kilku takich xD

<za krótki>
<za krótki>

dominik_08

Kto na przykład?

Sqrchybyk

O ile mi wiadomo to Akira Kurosava nie miał wpadek (bo nawet te filmy które wyszły mu słabiej i tak są dobre) :P

Sqrchybyk

James Cameron ;] z wyjątkiem pirani 2 ale to był debiutancki film także nie zaliczałbym go do jego dorobku.

WujekAngelo

No faktycznie, jakoś nie mogę się przyczepić do żadnego z dzieł Camerona.

Sqrchybyk

Chociaż (na upartego) "Terminator" mógł być lepszy.

Sqrchybyk

No na przykład Stanley Kubrick, wspomniany Akira Kurosawa czy Paul Thomas Anderson z młodego pokolenia. Chociaż fakt, takich ludzi jest bardzo mało, zwłaszcza, jeżeli mają w dorobku tyle filmów co Spielberg.

Bala

Kurosawa popełnił film "Hakuchi" ("Idiota") - nie widziałem, ale powszechnie uznaje się ten film za wpadkę. IMO jeszcze "Tsubaki Sanjuro" jest wyraźnie poniżej jego zwykłego poziomu.

Kubrick... Dla mnie "Full Metal Jacket" to jednak wpadka. Film oczywiście dobry (chyba pora go sobie odświeżyć), ale poniżej jego możliwości.

PT Anderson... Poczekamy aż zrobi więcej filmów. Pzdr.

Sqrchybyk

Jesli nazywasz 'Full metal jacket' 'wpadką' to ponad połowa kinematografii światowej jest wpadką;) Jeden z najbardziej oryginalnych podejść filmowych do tematu wojny zostaje nazwany wpadka? 'Pluton' w porownaniu z 'FMJ' jest pomyłką - bardziej zwyczajnym filmem akcji.

bornstubborn

Wpadką, bo to IMO film jednak wyraźnie słabszy od reszty jego (arcy)dzieł. Oryginalne podejście nie musi wcale oznaczać dobre. W FMJ rozwalił mnie pierwszy rozdział, ale potem było tylko gorzej, nie wciągnął mnie ten Wietnam. Pluton też mnie na kolana nie rzucił, ale jednak wstrząsnął bardziej, to chyba kwestia lepszej identyfikacji z bohaterem. Pzdr.