Najnowszy film Atoma Egoyana, ze świetną rolą Davida Thewlisa, to mroczna, choć niepozbawiona komicznych elementów i scen, opowieść o osobistej traumie. Podobnie jak we wczesnych kultowych już obrazach tego reżysera, tak i tu widzowie oglądają zmagania jednostki, która z racji pełnionych funkcji powinna stać na straży społecznego dobra. Lecz jej sytuację komplikuje zarówno moralny aspekt wykonywanej pracy, jak i rozgrywające się na ekranie wydarzenia. Jim (w tej roli Thewlis) jest inspektorem higieny kontrolującym lokale gastronomiczne. Jego córka Veronica została, jak mu się wydaje, niesprawiedliwie skazana i przebywa w więzieniu, ale wszelkie próby ojca, by odwołać się od wyroku, są przez nią i otoczenie ignorowane. Zdesperowany bohater zaczyna z niespotykaną gorliwością i sumiennością poświęcać się przeprowadzanym przez siebie kontrolom w wybranych restauracjach. Szybko okazuje się jednak, że to jedynie niebezpieczna i mroczna gra, na którą rzutują personalne problemy.
Była gwiazda hokeja i płatny morderca w jednym wraca po dziesięciu latach do domu, by zaopiekować się młodszym bratem. Mężczyzna podejmuje pracę jako dostawca pizzy, jednak jego burzliwa przeszłość nie daje o sobie zapomnieć.
Wojna narkotykowa wciągnęła Panfielda Grubbera, dawniej świetnego wywiadowcę, w przerażający podziemny świat handlarzy heroiną. Jako właściciel motelu, na zlecenie szpieguje pewnego człowieka, podejrzanego o kradzież dostawy heroiny. Podsłuchuje rozmowę o planie zamordowania pięknej kobiety, którą wcześniej widział wychodzącą z pokoju obserwowanego mężczyzny. Grubber obsesyjnie stara się nie dopuścić do zabójstwa.