"Walczymy z ejdżyzmem w muzyce pop!" - oznajmiają dwaj panowie w średnim wieku, którzy ponad dekadę temu stworzyli najdziwniejszy estoński duet muzyczny. Posługując się tradycyjnym instrumentem zwanym talharpą, uprawiają własny styl, czyli neo-zombie postfolk, który dwa lata temu zaprowadził Puuluup aż na Eurowizję. Z punkową werwą, absurdalnym poczuciem humoru i zmiennym powodzeniem bohaterowie odwiedzają różne miejsca na świecie. Poszukują własnej niszy w show-biznesie i wiernych fanów, ale próbują też ocalić swoją bardzo niezwykłą zwyczajność.