W "Beautiful Boy", adekwatnie do tytułu wygląda zjawiskowo... Ciekawe jak zagrał, bo jeszcze filmu nie widziałam... W każdym razie zanim obejrzałam "Tamte dni, tamte noce", spodobał mi się prywatnie w kilku wywiadach. Natomiast jestem świeżo po obejrzeniu "CMBYN" i czapki z głów... Czekam na "Mojego pięknego syna" :-)
boze jak ja go nie cierpie, kojarzy mi sie z tym pretensjonalnym narcystycznym i aroganckim typem wielbiciela sztuki nie dlatego ze nia zyje i kocha lecz zeby podbic sobie ego zwyklym gadaniem o niej. Oczywiscie przy winie w jakiejs restauracji z inna tepa rura. Aha i mowie to tylko o jego kreacjach. Goscia nie znam.