Młody rewolwerowiec trafia do więziennej celi dla obłąkanych. Nie pamięta jak się nazywa, ani w jaki sposób znalazł się w tym miejscu. Gdy pewnego dnia grupa bandytów podpala więzienie, by odwrócić uwagę stróżów prawa od napadu na konwój, głównemu bohaterowi udaje się uciec. Jeden z rabusiów rozpoznaje go i przed śmiercią krzyczy do niego "Ciakmull". Rewolwerowiec uznaje że to swoje prawdziwe imię. Razem z trójką uciekinierów postanawia poznać swoją przeszłość i wyrusza w podróż.
Weteran wojny secesyjnej cierpi na amnezję po postrzale w głowę. Po powrocie do rodzinnego miasta dowiaduje się, że został uznany za dezertera. Lokalny sędzia oferuje mu szansę na oczyszczenie swojego imienia, ale chce go tylko wysłać przeciwko niebezpiecznemu banicie i jego gangowi.