W filmie Lincz zagrał tak przerażającego potwora,że jestem pełna uznania dla talentu tego aktora- dawno nikt mnie tak nie zaintrygował grą aktorską a równocześnie przestraszył i wzbudził emocje, o które tak trudno w dzisiejszym kinie. Charyzma i szaleństwo w oczach- super
Również Marian Opania był dobry i mógł zostać, ale Wiesław Komasa zrobił to rewelacyjnie. Tutaj link do materiału jak się przygotowywał. Serio - szacunek panie Wiesławie. https://www.youtube.com/watch?v=DhgToqVbD-A
....mam nadzieje,ze zobacze pana Wieslawa w jakims dobrym polskim horrorze lub kryminale...a moze nawet w jakiejs adaptacji ksiazki Marka Krajewskiego.