Ostatnimi laty ma nieco gorszy okres jeżeli chodzi o dobór filmów, w których występuje, nie mniej
ma już na koncie tak znaczące i tak dobre role, że nie musi już nikomu nic udowadniać. Niektórzy
sądzą że to koniec ogromnego talentu i nieprawdopodobnie zapowiadającej się kariery... hmmm..
nie wydaje mi się....
Zakochałem się w Winonie jeszcze w szkole podstawowej, po obejrzeniu filmu "Syreny" Richarda Benjamina (1990). Była to pierwsza filmowa miłość mojego życia. Była naturszczykiem, na pewno nie aktorką wybitną, ale trudno odmówić jej wdzięku i naturalności, którymi potrafiła chwycić za serce. Grała zresztą u największych....
więcej