W dokumencie przeplatają się ze sobą rozmowy osób dzwoniących na pogotowie ratunkowe z rozmowami tych dzwoniących do radia. Na jego antenie trwa audycja, której myślą przewodnią jest prognozowany przez Majów, tytułowy koniec świata.
Marcin Kaczorowski jest wiernym kibicem łódzkiego Widzewa. Chodzi na mecze, jeździ na wyjazdy. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Marcin jest... niewidomy. Po publikacji reportażu o nim w w Gazecie Wyborczej, staje się popularny. Widzew zatrudnia go jako masażystę. Z czasem Marcin ustatkowuje się, zakłada rodzinę- ma dwójkę dzieci. Jego syn- Henio- też jest kibicem i też chodzi na mecze... i bardzo słabo widzi.