Recenzja filmu Control (2007)
Anton Corbijn

Dotykając z oddali

Mówi się, że kto w młodości nie był lewakiem na starość jest świnią. Kto nie słuchał Joy Devision po prostu nigdy nie był młody.
Filmweb sp. z o.o.
  • recenzja kinowa Control (2007)
Mówi się, że kto w młodości nie był lewakiem, na starość jest świnią. Kto nie słuchał Joy Division, po prostu nigdy nie był młody.

Pamiętacie zdjęcia zdobiące (choć to bardzo nieodpowiednie słowo) płyty najsłynniejszej post-punkowej formacji? Czarno białe, ostro skontrastowane portrety członków zespołu i nieobecne spojrzenie lidera <a href="http://www.filmweb.pl/Ian+Curtis,filmografia,Person,id=273697" class="n">Iana Curtisa</a>? Te fotografie na równi z muzyką stworzyły mroczny wizerunek Joy Division. Ich autor <a href="http://www.filmweb.pl/Anton+Corbijn,filmografia,Person,id=148072" class="n">Anton Corbijn</a> 27 lat po śmierci <a href="http://www.filmweb.pl/Ian+Curtis,filmografia,Person,id=273697" class="n">Curtisa</a> nakręcił fabułę o jego życiu oraz epoce, której emblematem było hasło "No Future".

Brzmi to egzaltowanie, ale jeżeli jakiś cień gówniarskiej przesady pojawia się w filmie <b><a href="http://control.filmweb.pl/" class="n">"Control"</a></b>, to tylko w kontekście "punktowania" legendy. To film o zespole, ale przede wszystkim o <a href="http://www.filmweb.pl/Ian+Curtis,filmografia,Person,id=273697" class="n">Ianie Curtisie</a>. <a href="http://www.filmweb.pl/Anton+Corbijn,filmografia,Person,id=148072" class="n">Corbijn</a> nie zajmuje się odbrązawianiem legendy, nie bawi się też w hagiografie, skupia się na wokaliście jako człowieku ze wszystkimi jego małościami. <a href="http://www.filmweb.pl/Ian+Curtis,filmografia,Person,id=273697" class="n">Curtis</a> w rewelacyjnej, zacierającej granicę między aktorem a postacią kreacji <a href="http://www.filmweb.pl/Sam+Riley,filmografia,Person,id=295154" class="n">Sama Rileya</a> (ciekawostka: aktor urodził się w roku śmierci wokalisty Joy Division) to małostkowy i egoistyczny kłębek sprzeczności. Z jednej strony anarchista obnoszący z dumą koszulkę z napisem "hate", z drugiej – pragnący stabilności chłopak (żona, etat itp.).

W tle oglądamy Manchester sprzed 30 lat. Niby to znamy – industrialne krajobrazy, syf, depresja – idealny landszaft dla muzyki <a href="http://www.filmweb.pl/Ian+Curtis,filmografia,Person,id=273697" class="n">Curtisa</a>. Z tych elementów tworzy się obraz brytyjskich lat 70. ubiegłego wieku. <a href="http://www.filmweb.pl/Anton+Corbijn,filmografia,Person,id=148072" class="n">Corbijn</a> składa hołd swoim młodzieńczym fascynacjom, nie ulegając im jednak. To nie jest film "fanowski". Faktura zdjęć przypomina stare fotografie reżysera – czarno-biały obraz skomplikowanej epoki. Najważniejszą postacią jest Debbie, żona wokalisty (film powstał na podstawie napisanej przez nią książki), to ona jest tu najbardziej tragiczną postacią. Grająca ją <a href="http://www.filmweb.pl/Samantha+Morton,filmografia,Person,id=3827" class="n">Samantha Morton</a> jest przekonująca zarówno jako zakochana nastolatka jak i odrzucona kobieta. To w niej jak w lustrze przegląda się <a href="http://www.filmweb.pl/Ian+Curtis,filmografia,Person,id=273697" class="n">Curtis</a>, ona obrazuje jego dramaty. Gówniarza i proroka. Uniwersalny obraz muzycznej gwiazdy.

Film <a href="http://www.filmweb.pl/Anton+Corbijn,filmografia,Person,id=148072" class="n">Corbijna</a> pozwala zrekonstruować pewną epokę, daje szansę poznać pewną mentalność łącząc w jej opisie dystans i czułość. Przypomnijmy sobie czasy gdy "Love Will Tear Us Apart" nie kojarzyło się jeszcze z miłą muzyczką w supermarkecie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 92% uznało tę recenzję za pomocną (132 głosy).

przeczytaj również recenzje użytkowników (2)