Recenzja filmu Zawód: Szpieg (2001)
Tony Scott

Zabawa w szpiega

Szpiegostwo do najłatwiejszych zawodów nie należy. Przede wszystkim, obowiązują w nim zasady, których pod żadnym pozorem nie można złamać. Przekona się o tym Tom Bishop, który niejednokrotnie te ...
Filmweb sp. z o.o.
Szpiegostwo do najłatwiejszych zawodów nie należy. Przede wszystkim, obowiązują w nim zasady, których pod żadnym pozorem nie można złamać. Przekona się o tym Tom Bishop, który niejednokrotnie te przepisy nagnie, aby ratować ludzkie istnienie.

Nathan Muir agent CIA (genialny Robert Redford) swoje lata wysłużył i teraz musi odejść na emeryturę, by dać szansę młodszym. Ostatni dzień jego pracy miał wyglądać normalnie. Gazeta w ręku, gorąca kawa i towarzyska sekretarka. No właśnie, miał… Otóż, dowiaduje się o schwytaniu Toma Bishopa (znakomity Brad Pitt), jego wieloletniego partnera. Chińczycy pod zarzutem szpiegostwa, skazują Bishopa na karę śmierci, a amerykański rząd ma jedynie 24 godziny na podjęcie jakichkolwiek decyzji, które pozwoliłyby na pertraktowanie z Chinami. Sytuacja robi się tym bardziej napięta, gdyż pracownikom CIA nie zależy na życiu ich byłego agenta, a Nathan nie ma za wiele argumentów, którymi przekonałby swoich podwładnych do zmiany stanowiska w tej sprawie.

Choć czasy Zimnej Wojny mamy już za sobą, to jednak amerykańscy reżyserzy często próbują podjąć się tego tematu w swoich filmach. Nie inaczej jest z Tonym Scottem, który w swym obrazie opisał historię dwóch znakomitych fachowców w dziedzinie szpiegostwa. Tom Bishop jako ochotnik zaciąga się do wojskowej marynarki, by wspomóc swoich rodaków na wietnamskiej ziemi. Jego zapał do walki z wrogiem podziwia Muir, który po pewnym czasie oferuje mu pracę dla amerykańskiego wywiadu. Ten zgadza się, i od tej pory obaj na usługach CIA, będą musieli nadstawiać karku…
 
24 godziny to dość mało czasu, jak na podejmowanie decyzji w sprawie życia swojego człowieka. Przez ten czas, Nathan staje się głównym obiektem zainteresowania szefostwa, które bacznie się mu przygląda. Jest on wypytywany, o każdą, nawet najmniej istotną, rzecz dotycząca Bishopa. Muir zmuszony jest zdawać relacje ze swojej znajomości z Bishopem od pierwszego spotkania, które nastąpiło w Wietnamie aż po ostatnią akcję w Bejrucie.
 
Niewątpliwym atutem obrazu jest jego wymiar czasowy. Akcja filmu przywołuje historie bohaterów poprzez retrospekcje. Przez 16 lat między rokiem 75' a 91', dostrzegamy jak na przestrzeni lat zmieniają się poglądy, a niekiedy ideały głównych bohaterów. Początkowo Nathan Muir dosyć nierozważnie dobierał sobie współpracowników, teraz jest przykładem sumiennego agenta, który zanim coś powie, zastanawia się sto razy. I Tom Bishop zmienił się nie do poznania. W Wietnamie aż kipiało z niego. Chciał działać na własną rękę. Dopiero praca ze swoim mentorem dała mu do zrozumienia, że w szpiegostwie obowiązują reguły, a najważniejszą z nich - bezdyskusyjne podleganie swojemu szefowi - trzeba traktować jak świętość.

"Zawód: Szpieg" to nie tylko sucha opowiastka i puste kwestie wypowiadane z ust aktorów. To także, a może przede wszystkim, niesamowite tempo akcji, którego w filmie Scotta nie brakuje.
 
Znakomicie ze swojego zadania wywiązali się Redford i Pitt. Ten pierwszy spisał się rewelacyjnie. Jego zachowanie w sali przesłuchań jest wręcz niewiarygodne. Bije z niego niesamowity spokój. Nie daje się złamać ani zastraszyć, choć wie, że zostaje mu coraz mniej czasu. Również Pitt, swoją młodzieńczą zawziętością i uporczywym charakterem  pokazuje, że do tej roli nadaje się znakomicie.
 
Film jak najbardziej warty obejrzenia. "Zawód" to nie tylko popisowe numery szpiegów. Ważnym elementem filmu jest wątek miłosny, który odgrywa niebagatelna rolę.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 69% uznało tę recenzję za pomocną (13 głosów).

przeczytaj również recenzje użytkowników (1)

Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię