Recenzja filmu

Chinese Odyssey 2002 (2002)
Jeffrey Lau
Tony Chiu-Wai Leung
Wei Zhao

Komedia na długie wieczory...

"Chinese Odyssey 2002" jest miłą odskocznią od innych filmów Tony'ego, gdyż gra tu... kompletnego świrusa. Film polecam tym, którzy szukają czegoś lekkiego do obejrzenia. Jest to jeden z tych ...
"Chinese Odyssey 2002" jest miłą odskocznią od innych filmów Tony'ego, gdyż gra tu... kompletnego świrusa. Film polecam tym, którzy szukają czegoś lekkiego do obejrzenia. Jest to jeden z tych obrazów, nad którymi nie trzeba intensywnie myśleć, by zrozumieć sens.

Akcja filmu dzieje się w czasach dynastii Ming, kiedy to młody cesarz Zheng De (Chang Chen) wraz ze swoją siostrą Wushuang (Faye Wong) postanawiają uciec z pałacu - by zwiedzić świat. Udaje się to tylko Wushuang. W tym samym czasie do jednej z wiosek wraca Li Yilong (Tony Leung). Postanawia on znaleźć męża dla swojej siostry Phoenix (Wei Zhao). Zadanie wcale nie jest łatwe, bo Li Yilong jest zakałą całej wioski i nikt nie chce mieć nic wspólnego ani z nim, ani z jego siostrą. Pewnego dnia, w restauracji zauważa przebraną za mężczyznę Wushuang. Szybko zaprzyjaźnia się z nią, gdyż uznaje ją za świetnego kandydata na męża dla Phoenix. Przyjaźń pomiędzy Wushuang a Li Yilong szybko przeradza się w miłość, którego to uczucia początkowo jest świadoma tylko Wushuang. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy do wioski przyjeżdża Zheng De. Bardzo szybko on i Phoenix zakochują się w sobie. Obie szczęśliwe pary wyruszają do pałacu, by dostać pozwolenie na ślub od matki cesarzowej. Jednak czy zgodzi się ona na ślub swoich dzieci z nisko urodzonym Li Yilong i Phoenix?

Trochę zdziwiło mnie, kiedy dowiedziałam się, że producentem tego filmu był Wong Kar-Wai. Film jest typowo komercjalną, niczym nie wyróżniającą się komedią, której jedynym atutem jest fantastyczna obsada (Faye Wong, Tony Leung, Chang Chen). Nie będę długo zachwycać się nad tym filmem, bo nie ma tu niczego, nad czym można by się zachwycać. Ale i do końca pustym filmem nie można go nazwać, gdyż to właśnie te przygody bohaterów uczą ich tego, że w miłości należy zapomnieć o sobie, a myśleć tylko o tej drugiej osobie - "jak o swoim przeznaczeniu".

Bardzo lubię tę komedyjkę i często do niej wracam. Z ciekawostek dodam, że film nominowany był do Hong Kong Film Awards w czterech kategoriach (niestety, tu akurat na nominacjach się skończyło), oraz do Hong Kong Film Critics Society Awards, gdzie zdobył 2 statuetki: dla Faye Wong jako najlepszej aktorki i za najlepsze zdjęcia.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
100% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (2 głosy).
Udostępnij: