Recenzja wyd. DVD filmu

Legenda (2005)
Mariusz Pujszo
Roksana Krzemińska
Agata Dratwa

Stare zamczyska wywołują dreszcze

Miałam okazję obejrzeć polski horror - "Legenda". Mąż wypożyczył film, a ja wówczas powiedziałam mojej brzydszej połowie, że się pośmiejemy z tego, jak to teraz Polacy próbują produkować filmy ...
Miałam okazję obejrzeć polski horror - "Legenda". Mąż wypożyczył film, a ja wówczas powiedziałam mojej brzydszej połowie, że się pośmiejemy z tego, jak to teraz Polacy próbują produkować filmy strachu na styl amerykański. I cieszyliśmy się, że co minuta (może dwie) będziemy wytykać - o, product placement!, o, ale naiwność!, o, ale kicha!

Kiedy zobaczyłam, że reżyserem jest pan Mariusz Pujszo, prawie się załamałam. Okazało się, iż starożytni filozofowie mieli rację: "Głupim się rodzisz i głupim umierasz". Bo proszę państwa, ten film mnie bardzo mile zaskoczył. Przede wszystkim Joanna Liszowska uznawana obecnie za "ciut pulchną" aktorkę i ex-gwiazdę "Tańca z gwiazdami" okazała się świetną, naturalną dziewczyną. Natomiast gwiazdka jednej z edycji polsatowskiego "Baru" idealnie wcieliła się w swoją rolę. Kłótnie dziewczyn były jak najbardziej wiarygodne, a i ich strach także.

Mariusz Pujszo udowodnił, iż potrafi prowadzić aktorki, nawet te, które są "naturszczykami". Wybrał świetną scenerię - odosobniony zamek gdzieś na pustkowiach południa Polski. A taka budowla ZAWSZE posiada legendę, nieprawdaż? Podczas opowieści owej legendy scenariusz co prawda trochę kulał, a co istotniejsze ani ja, ani moja brzydsza połowa nie rozumieliśmy po co w legendzie doszło do zamiany ról. Dodatkowo, mnie jako upierdliwego historyka (historyczkę) dziwiło, iż byle jaka panienka potrafi odczytać pisma historyczne, jednakże mniejsza o to. Bowiem cała reszta jest całkiem przyjemna. A że korzysta ze schematów? Takie jest prawo horrorów. Moim zdaniem ten film jest wielce wiarygodny już od pierwszej sceny. Czarno-białe zdjęcia z dawnych lat, w tym jedno, na którym głowa kobiety jest zakreślona na czerwono, wydają się idealnym pretekstem do tego, aby stworzyć zalążek tajemnicy. I właśnie tego jest zbyt mało - ukazywania przeszłości, ukazywania związków przyczynowo-skutkowych dla osób, które właśnie tej nocy znalazły się w zamku. Przeszłość szczególnie w takim zamku powinna być ukazana z całym zapleczem historycznym. I tak naprawdę jest to jedyny mankament filmu. Bowiem cała reszta, a niech tam, nawet choć schematyczna, jest ciekawa i nieźle rozwiązana. Osobę "opętaną" przez ducha możemy typować do woli.

Wydaje mi się, iż istotne jest to, że po latach kręcenia filmów o gangsterach, filmów o polskich przekrętach, ktoś wreszcie zdecydował się na nakręcenie horroru. Że schematyczny? Każdy gatunek ma swój schemat. "Legenda" zaś nie jest gorsza od takich amerykańskich produkcji jak "Hostel" czy "Silent Hill". Każdy gatunek obowiązuje jakaś konwencja i wiecie Państwo co? Dobrze, iż pan Pujszo umiał się do niej zastosować. Dziewczyny krzyczą, bohaterki są piękne acz głupawe a przeżywa ta, o której najmniej wiemy. Czy film Pujszo jest dobry? Uważam, iż zdecydowanie tak, bowiem może być on pionierem w polskim kinie "dreszczyku", tak jak z górą dziesięć lat temu pan Pasikowski opanował kino akcji.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
14% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (49 głosów).
Udostępnij:
$data.name
Marcin Kamiński
Mariusza Pujszo - scenarzysta, aktor i reżyser, kojarzony głównie z komediami, postanowił spróbować swoich sił w zupełnie nowym dla niego gatunku. Za milion złotych ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 41%