Agenci NCIS

2003
Agenci NCIS
7,4 31 570
ocen
7,4 10 31570
5 069
chce zobaczyć
powrót do forum serialu Agenci NCIS
  • Ozzy_Osbourne ocenił(a) ten serial na: 10

    Czy tylko ja mam wrażenie że oglądałem odgrzewane i minimalnie zmienione "Przerwa w życiorysie" ? W dodatku nawet postaci nie zmienili tylko musiał to być Gibbs bo przecież to jedyna postać w tym serialu... Z sezonu na sezon liczę że wreszcie wróci dawna werwa serialu i magia ale jest tylko coraz gorzej... Niby Ziva nie była w 10 serii aż tak super jak wcześniej, ale jednak była... teraz to ja już NCIS nie umiem nawet w całości obejrzeć :-/

  • estta ocenił(a) ten serial na: 10

    Ozzy_Osbourne ja odczuwam to samo... od kiedy Ziva odeszła nie potrafie ogladac całych odcinków.. Gibbs juz tyle przezył i uwazam ze strzelaniem do niego powinni sobie odpusic.
    ja bym bardzo chciala żeby było wiecej Abby ,no ale chyba moge sobie pomarzyć ;)

  • Ozzy_Osbourne ocenił(a) ten serial na: 10

    estta aczkolwiek dodam że od dna osiągniętego w 11 serii serial chyba się odbił... zobaczymy za tydzień bo o dziwo 13x02 zapowiada się... ciekawie. Jedyna co podoba mi się na razie w nowym sezonie to nowy image Gibbsa. Wreszcie wygląda na swój wiek...

  • Ozzy_Osbourne Nie oglądałam jeszcze nowego odcinka, ale widząc już jakiś czas temu sam zwiastun, moje odczucie było takie: "Przecież to już było".

  • Ozzy_Osbourne Też mam uczucie niedosytu. Nie chodzi jednak o "odgrzewanie kotleta", bo w końcu praca agentów jest niebezpieczna i rany postrzałowe są w pełni prawdopodobne. Martwi mnie ewidentna miałkość scenariusza. Brak tu jakiegoś pomysłu, który mógłby mnie zaskoczyć. Przyznam się, że oglądając końcówkę 12 sezonu byłem przekonany o istnieniu jakiegoś 2 dna. Sadziłem, że Gibbs dogadał się z tym młodym i np. postrzał jest tylko mistyfikacją, lub np. mama Nata okaże się wtyczką w NCIS albo wyjdzie na jaw inna, równie sensacyjna okoliczność. Tymczasem pełne rozczarowanie, wszystko skończyło się tak "zwyczajnie". Żeby chociaż sprawa wyjaśniła się dzięki jakiemuś pozornie absurdalnemu, balansującemu na granicy prawdopodobieństwa pomysłowi Abby lub Duck'iego. Jeden komputer szpiegujący kilka miesięcy po śmierci właściciela to dla mnie za mało. Gdzie te czasy, gdy Di'Nozzo z powodzeniem stosował taktykę z "Speed - niebezpieczna szybkość" a Mc'Gee odszukał samolot dzięki fanom pewnego zespołu rockowego? Ech, łza się w oku kręci... :)

  • Ozzy_Osbourne Skusiłam się i obejrzałam pierwsze dwa odcinki i tak jak większości z Was, dupy mi nie urwało. Widzę, że sezon na odgrzewane kotlety w Ncis trwa. Obawiam się, że takich powtarzalnych wątków w serialu może być coraz wwięcej, bo co można wymyślić bardziej oryginalnego po tylu latach emisji serialu. Co do odbicia się od dna to ja bym powiedziała, że nadal są na tym dnie tylko z innego powodu. O ile w 11 sezonie słabe odcinki można było tłumaczyć tym, że CdP odeszła, trzeba było zmieniać scenariusz i dodać do obsady Bishop, ktora nic nie wnosi nowego, o tyle w tym momencie wszystko wydaje się być słabe. Od Bishop, po Gibbsa, do całego scenariusza i pomysłów na wątki w serialu.

  • Ozzy_Osbourne ocenił(a) ten serial na: 10

    sosaito Nie tak do końca. Zazwyczaj w serialach właśnie jak ktoś nowy dochodzi to odcinki są lepsze bo twórcy starają się przekonać widzów. W NCIS tego nie było, tak więc tym dziwniejsze to wszystko jest.

  • Ozzy_Osbourne Z reguły jest tak jak piszesz, jednak w Ncis od pewnego czasu mam wrażenie jakby coraz bardziej im się nie chciało i idą na łatwiznę :P Być może się mylę, ale właśnie takie mam odczucia od dłuższego czasu i w tym może właśnie tkwi problem. Jeśli scenarzyści podsuwają tak bardzo niedopracowaną od samego początku postać jak Bishop (chyba większość się zgodzi z tym, że gdyby trochę dłużej popracowali nad tą postacią, to mogłoby to wyglądać zupełnie inaczej) to wtedy nie może się to udać. Wracając jeszcze do "odgrzewanych kotletów" to gdzieś mi się obiło o uszy, że ma wrócić postać Jeanne Benoit :P Nie wiem czy się śmiać czy płakać...

  • Ozzy_Osbourne ocenił(a) ten serial na: 10

    sosaito No akurat powrót Joanne to ciekawy pomysł z tym że w NCIS ostatnio każdy odcinek to albo remake starego albo wspominanie starych spraw. To wygląda generalnie na zasadzie starego kabareciarza który wyjdzie na scenę i nikogo nie rozśmieszy tylko będzie wspominał jak lata temu wszystkich bawił. No i tym samym wszystkim tylko psuje humor bo chcieliby z czegoś nowego się pośmiać a nowe żarty są słabe dlatego zostało mu tylko wspominanie...

    Jeszcze jedna rozkmina - no ile kurde może być tych zabójstw marynarzy na przemian z rozterkami bohaterów już dość starych zresztą i łapania terrorystów ? Teraz jeszcze debile z CBS dowalili Nowy Orlean... w LA jest chociaż zupełnie inny klimat i schemat. NCIS uratowałaby tylko całkowita zmiana klimatu serialu ew. głównych postaci ale na to się nie zanosi.

  • Ozzy_Osbourne ocenił(a) ten serial na: 10

    sosaito Dodam jednak że to niestety syndrom procedurala i generalnie każdego serialu - jak długo trwa, jakkolwiek dobry by nie był nudzi bo porównuje się nowe odcinki do starszych.

  • estta ocenił(a) ten serial na: 10

    Ozzy_Osbourne moim zdaniem serial miałby dobry poziom gdyby wrociła Ziva.

    a co do klimatu...moim zdaniem zawsze brakowało rozwinięcia historii McGee i Abby. chociaz były świetne odcinki z ich udziałem ( np. 12x10 oodcinku ważnym dla McGee , tak samo jak było pokazane jak Abby była mała )
    rozumiem ze postać Gibbsa jest ważna, ale pokazywanie w kółko tego, że tęskni za rodzina mnie już szczerze męczy. tak samo jak wątek Tonyego i jego ojca.
    zawsze uwielbiałam odcinki z agentką Abby Borin (chyba tak to się pisało), wnosiła coś świeżego do serialu :)
    choć nie ogladam NCIS:LA to mogli by jakoś połaczyc siły z DC i rozwiązać jakaś sprawe, nawet mogłaby trwac dwa odcinki ;)

  • estta Było już dwuodcinkowe połączenie sił, ale NCIS LA z... Havaii 5.0. Pewna sprawa (nie pamiętam nr odcinków) toczy się najpierw na Hawajach (odcinek w serii Havaii 5.0) , by później przenieś się do Los Angeles (odcinek serii NCIS LA). To dopiero pomysł na wzajemną promocję. :)

  • estta ocenił(a) ten serial na: 10

    Tips_Senior moze kiedys sie zachece i obejrze ;)

  • estta HAwaii Five 0 zacząłem ogladac dopiero aktualny 6. sezon i powiem, ze swietny serial. Z kolei NCIS kiedyś ogladałem odcinki od S1 do sezonu 7 i powiem szczerze, że rozumiem czemu jest taki popularny po prostu głowni bohaterowie budzą sympatię, ale poziom scenariusza zwykle nie był najwyższy. Było dużo błędów scenariuszowych np. ostatni odcinek któregoś sezonu i pierwszy odcinek nastepnego sezonu. gdzie Armand Assante ma różną długość włosow, lub zmiana całej historii związku miłosnego agenta NCIS A. Dinozzo i pani Jeaunne Benoit w sztuczny związek prof. DInardo i pani Benoit. Scenarzyści nigdy nie byli tam najwyższych lotów. Aktualnie oglądam sezon 12 i 13, ale z przyzwyczajenia.

    Chcecie dobrego scenariusza? to obejrzyjcie serial Person of Interest, po pierwszych paru słabych odcinkach jakość serialu mocno wzrasta właśnie ze względu na scenariusz.

  • Marga ocenił(a) ten serial na: 9

    estta O tak, odcinki z Borin zawsze należały do ciekawszych w sezonie i szkoda, że tak rzadko były.
    NCIS straciło moją miłość już w 7-8 sezonie, bo zaczęło być takie...nijakie. Przestało zaskakiwać, humor był na siłę, przegadane odcinki, maglowanie tego co było, choć 9 i 10 sezon miał lepsze momenty nie powiem. Natomiast od odejścia Zivy...przestałam oglądać, choć z ciekawości włączyłam kilka odcinków i za chiny ludowe nie mogę oglądać dalej. Chyba poskupiali się na spin-off'ach i położyli lagę na oryginale. Szkoda.

  • KATE_1595 ocenił(a) ten serial na: 10

    Marga Miałam tak samo i po odejściu Cote przestałam oglądać, ale niestety finał 13 sezonu zaintrygował mnie na tyle, żeby nadrobić zaległości i masz ci los znów się rozczarowała, ale Tony przynajmniej mógł pożegnać się jak należy nie to co Ziva. Czy zabiło by ich (scenarzystów oczywiście) gdyby na koniec dali Tivie happy end, ale taki w stylu Zivy z walną na noże i wybuchem, żeby wyszła z tego pożaru troszkę sponiewierana jednak cała. Teraz to już chyba naprawdę sobie podaruję, odeszły moja 2 ulubiona postać.

  • panna_x_filmweb ocenił(a) ten serial na: 6

    Ozzy_Osbourne niestety sporo produkcji ciągną na siłę, pierwsze odcinki sa dobre, a potem coraz gorzej, tak ze po 2 sezonach ogladałam NCIS wyrywkowo nie wszystkie odcinki.

  • panna_x_filmweb Zgadzam się, że ciągną na siłę od 12 sezonu serial zanotował spadek .14 i 15 sezon to chyba będą ostatnie dwa.

  • Ozzy_Osbourne Zbyt długo to chyba zaczęło trwać. Jak każdy odcinek opowiada o jakieś super-specjalnej misji, to nie ma radości z oglądania. Co innego, jakbym grał w Call of Duty Black ops, i główny bohater za każdym razem dostaje specjalne zadanie, ale nie tu.

    Ja oglądałem cały czas, tak do 8 sezonu, potem przestałem. Ech, nigdy nie zapomnę odcinka jak przyszedł do nich weteran z II wojny światowej, i Gibbs starał się go oczyścić z zarzutu morderstwa na kompanie. To był świetny odcinek.

    A potem to się zaczęło stopniowo zmieniać w "NCIS: Los Angeles", gdzie każde dochodzenie to sprawa z przeszłości czy też super-specjalne... Nie wspominając o tym, że każda sprawa kończy się strzelaniną i połowa oskarżonych ginie....

  • zoska_filmweb ocenił(a) ten serial na: 10

    Bilet95 No niestety, ale ostatnio wrociłam do 13 odcinka z 14 sezonu, bo chyba gdzieś mi umknął. I powiem, że to w jaki sposób p.Palmer opowiadał o przyjaźni i ogólnie o swoich ziomkach, tak mnie ujęło. Jeden z lepszych odcinków, polecam <3